12-punktowa bucket list i 12 pomysłów co fajnego robić w styczniu?

Bucket list to lista rzeczy, które chcemy zrobić przed śmiercią. W ostatnich latach takie listy zrobiły się bardzo popularne. Czemu więc nie przyłączysz się do tego listowego szaleństwa i nie stworzysz własnej?


Życie masz jedno

Nie odwlekaj dłużej tego, co chcesz zrobić


Jak stworzyć swoją bucket list?

Mogłabym napisać Ci – pomyśl, zastanów się, usiądź na chwilę i zapisz. Ale nie! Nie tym razem, Tym razem podrzucę Ci sama garść inspiracji, a to Ty zdecydujesz, czy chciałabyś którąś z tych rzeczy na swojej bucket list. Dopiero wtedy, gdy moje pomysły nie przypadną Ci do gustu, pomyśl nad własnymi ;)

Co fajnego możesz robić w styczniu?

Naucz się jeździć na nartach

Lub przejdź na wyższy poziom wtajemniczenia. Może do tej pory zjeżdżałaś bez kijków i czas spróbować z kijkami? Albo już czas na bardziej stromy stok? A może po prostu nigdy tego nie robiłaś i w końcu czas się odważyć spróbować? Styczeń to najlepszy miesiąc na narty ;)

Poczuj w sobie morsa

Myślałaś kiedyś o kąpieli w lodowatej wodzie w środku zimy? Morsów jest całkiem sporo. Dlaczego Ty również nie możesz nim zostać? Pomysł szalony, ale z pewnością z tej listy rzeczy wartych spróbowania przynajmniej raz w życiu. Zrób to dla siebie – by udowodnić sobie, że potrafisz się przemóc, by przeżyć coś szalonego, albo po prostu dla szpanu – by mieć czym pochwalić się przed znajomymi. A jeśli nie jesteś na tyle odważna spróbuj po prostu przejść po śniegu na boso :)

Naucz się jeździć na łyżwach

Wbrew pozorom są ludzie, którzy do tej pory tego nie umieją i ja jestem tego najlepszym przykładem. Zawsze chciałam, ale wiecznie mi było nie po drodze. Moja siostra cioteczna śmigała na łyżwach, potem oddała łyżwy mojej siostrze, a ja…? Nic xD I tak jakoś minęło. Nie pozwól, by Tobie też przeszło to koło nosa.

A może snowboard?

Jedni na narty, inni na snowboard. Jest jeszcze grupa, która lubi i to, i to. A Ty do której chcesz należeć? Daj się ogarnąć zimowemu szaleństwu i spróbuj snowboardu. Dzięki lekcjom nauczysz się lepiej balansować ciałem i łapać równowagę. Moim zdaniem warto!

Weź udział w lekcji kontroli poślizgu

Konieczna do odhaczenia jeśli jesteś zmotoryzowana. Z pewnością taka lekcja będzie przydatna, bo na kursach prawa jazdy najczęściej jest to tylko teoria. Pamiętasz jeszcze w którą stronę kręcić najpierw kierownicą, gdy auto wpadnie w poślizg? No właśnie… Zrób to dla własnego bezpieczeństwa, by umieć się zachować w tej niebezpiecznej sytuacji.

Spróbuj kuligu z pochodniami

Coś innego, bardziej dla rozrywki niż dla nauki. Ciągle nakłaniam Cię na rozwój, ale życie nie może się kręcić ciągle dookoła samego rozwoju. Przyjemność też jest ważna. Dlatego zrób coś typowo zimowego i weź udział w tradycyjnym kuligu z pochodniami. Jest to z pewnością niezapomniane doświadczenie.

Rozgrzej się w termach

Pójście na termy to najlepsze, co możesz zrobić dla swojego ciała po zejściu ze stoku narciarskiego. Nie rezygnuj z tego jeśli nie jesteś fanką zimowego szaleństwa! Wymoczenie się w termach po zimowym spacerze to wspaniały relaks. I jest to coś niezwykłego, gdy leżysz w gorącej, parującej wodzie, a dookoła śnieg ;)

Pojedź nad morze

Ja byłam późną jesienią, w połowie grudnia, ale już wtedy było warto. Było zupełnie inaczej – morze o tej porze to coś zupełnie niezwykłego. Możesz w pełni poświęcić się podziwianiu widoków lub… poszukiwaniom bursztynu wyrzuconego na brzeg. A jak jest zimno konkurencja w postaci innych poszukiwaczy jest mniejsza ;)

Zrób ognicho

Zorganizuj herbatę, pianki, kiełbaski, chleb, ketchup, musztardę i… ziemniaki. Zaprawdę powiadam Ci – nie ma to jak ziemniaki z ogniska. Pianek jeszcze nigdy nie próbowałam, ale pod nie też będę robić podchody. Rozpal ognisko, zaproś przyjaciół. Będzie super!

Idź na sanki

Przypomnij sobie dzieciństwo. Może jeszcze masz swoje stare sanki? To nie jest rozrywka tylko i wyłącznie dla dzieci. Idź na swoją ulubioną górkę z czasów, gdy byłaś dzieckiem. Na pewno teraz wyda Ci się o wiele niższa niż kiedyś, ale przypomnij sobie jak było kiedyś. I znajdź kolejną górkę, taką na stare lata ;)

Spójrz na góry z zimowej perspektywy

Nawet jeśli będzie się to ograniczało tylko do wjazdu na Gubałówkę, koniecznie spróbuj wybrać się w góry zimą. Choćby na jeden dzień. Warto przejść się dolinką, ale nie każda z nas ma możliwość lub chęci na zimowe spacery. Wtedy wystarczy po prostu sam fakt znalezienia się w górach, dobry punkt widokowy i… można delektować się cudownym widokiem. To jest tak niezapomniane przeżycie, że z pewnością w góry wrócisz, by spojrzeć raz jeszcze. I jeszcze… ;)

Naucz się haftować

Lub spróbuj innych typowo babcinych robótek ręcznych. Ja mam do robienia na drutach i szydełkowania dwie lewe ręce, ale udało mi się posiąść trudną sztukę haftowania. Pomyśl o tym, że to nie tylko Twój rozwój, ale również solidna dawka inspiracji na prezenty od serca. Bo przecież nikt nie pogardzi parą zimowych, ciepłych skarpet zrobionych na drutach albo przepięknym obrazkiem do powieszenia na ścianie ;)

No to co wybrałaś?

Co w styczniu znajdzie się na Twoim celowniku? Czego nowego spróbujesz? Wrzuć zdjęcie przedstawiające moment, gdy realizujesz marzenie na Instagram i oznacz wyzwanie #12marzeńw12miesięcy.

Jak ja rozpocznę moją bucket list?

W styczniu zamierzam nauczyć się jeździć na łyżwach!

Pozdrawiam Cię serdecznie

Justyna

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.