Kosmetyczny minimalizm – makijaż – czy to ma rację bytu?

Ten wpis chodził mi po głowie już od dawna. Jako wizażystka sama mam problemy z minimalizmem. Ta świadomość, że wcale nie potrzebuję kolejnej pomadki jest starannie pacyfikowana przez kolejne nowości, które wypuszczają producenci kosmetyków. A portfel na tym cierpi i to srogo. Jestem jednak w o tyle komfortowej sytuacji, że zawód wymaga ode mnie kupowania świeżych kosmetyków w trosce o higienę i bezpieczeństwo klientek. Kosmetyczny minimalizm dla wizażystki to nie bułka z masłem.

CZYTAJ DALEJ