Cienie bezdzietności

Dziś cienie bezdzietności. Dawno nie poruszałam tego tematu, więc czas najwyższy o nim przypomnieć. Czy bezdzietni w ogóle mają powody do narzekania, skoro są postrzegani jako osoby bardziej majętne i światowe?

Ostracyzm społeczny

To chyba najbardziej dotkliwy minus bezdzietności. Ludzi bezdzietnych wyklucza się ze społeczeństwa. Są dziwakami, którym brak dzieci pomieszał w głowach. Według innych prowadzą puste i nudne życie, goniąc za kolejnymi dobrami materialnymi. Takich ludzi wytyka się palcami, milczy się o nich na spotkaniach, bo są wstydem dla rodziny, w której panuje kult „jakie urocze dziecko! kiedy kolejne?”.

Niesprawiedliwość w pracy

Osoby posiadające dzieci mogą liczyć na szereg dodatków i ulgowe traktowanie w pracy. Podczas gdy Ty siedzisz pełne 8h w robocie, robiąc to, co zwykle, koleżanka w ciąży delegowana jest do lekkich i mało angażujących zadań, a druga, która karmi piersią, może wyjść wcześniej z pracy. Nadgodziny też zawsze dostają się Tobie, gdy szczęśliwe mamusie wychodzą wcześniej, bo posiadając dziecko do lat 4 nie mogą robić nadgodzin. Urlop latem? Zapomnij! W pierwszej kolejności na urlop idą kobiety, które mają dzieci. Tobie zostają tylko październikowe i listopadowe terminy, czyli pewnie jak co roku będziesz siedzieć w domu z kubkiem gorącej herbaty i pod kocem, zamiast wylegiwać się na gorącej plaży.

Niepoważne traktowanie

Ponieważ nie masz dzieci większość ludzi traktuje Cię z politowaniem. Nie możesz mieć własnego zdania, bo nic nie wiesz o życiu. Ci, co mają dzieci, poznali tajemną wiedzę, która pozwala im się wypowiadać na wszystkie tematy. Ty tej wiedzy nie posiadasz, więc milcz!

Ponieważ nie masz dzieci wyśmiewają się z Ciebie po kątach. Przy każdym pytaniu czy masz / kiedy będziesz mieć dzieci i Twojej odpowiedzi, że nie masz / nie planujesz mieć masz wrażenie, że traktują Cię niepoważnie i chętnie poklepaliby Cię tylko po główce – wiedzą lepiej, że Ci się odmieni i że NA PEWNO kiedyś będziesz mieć swoje dziecko.

Utrata znajomych i przyjaciół

Bardzo trudny i bolesny temat, ale taka jest prawda. Sporo Twoich znajomych i przyjaciół odejdzie, gdy zostaną rodzicami. Stopniowo będą kończyć się tematy – Ty nie będziesz chcieć wysłuchiwać godzinami o pieluchach, kolorze kupy, kolkach i osiągnięciach w szkole dzieci swoich przyjaciół (bo ile można?), a oni nie będą zainteresowani Twoim życiem, uważając je za nudne i puste (bo przecież życie bez dzieci musi być puste). Oczywiście często da się ocalić znajomość, ale wiele z nich niestety nie przetrwa.

Zero pomocy ze strony państwa

Obserwując czteroosobową rodzinę, która wysiada pod Lidlem z BMW z napisem „sfinansowano z programu 500+”, masz ochotę krzyczeć z bezsilności na tę niesprawiedliwość losu. Nie przysługuje Ci karta dużej rodziny, więc nie masz co liczyć na tańsze bilety. Nie dostaniesz specjalnego zasiłku od państwa – jesteś sam, to na pewno jest Ci łatwiej niż rodzinie z dwójką dzieci, gdzie oboje rodziców pracuje a koszt mieszkania jest taki sam. Państwo wie lepiej. Nikogo nie interesuje, że nie starcza Ci do pierwszego. Poradzisz sobie.

Gorsze traktowanie

Nie przepuszczą Cię do kasy, bo nie jesteś w ciąży. Nawet wtedy, gdy zmęczony po pracy ledwo trzymasz się na nogach. W autobusie to samo – nie licz na łaskę. Tylko kobietom w ciąży i osobom z małymi dziećmi ustępuje się miejsca. A gdy wpadniesz na pomysł zrobienia zakupów w markecie czy centrum handlowym, nie licz na to, że będą na Ciebie czekały specjalne miejsca tylko dlatego, że jesteś bezdzietny. O nie. Tylko rodzinom z dziećmi przysługują specjalne miejsca parkingowe.

 

 

Foto: Lorna Scubelek

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.