Czarny nie zawsze wyszczupla

Czy czarny kolor zawsze daje radę? Jak to z nim jest? Czy zamaskuje wszystko, zawsze i wszędzie? Odpowiedź na te pytania nie jest taka oczywista, bo okazuje się, że czasami nawet i nieśmiertelna czerń polegnie w walce o kamuflowanie niedoskonałości. Dlaczego czarny nie zawsze działa tak jak powinien?


Przecież mówi się, że czarny wyszczupla…


Czarny sam z siebie nic nie wyszczupli. Czarny odwraca uwagę, ponieważ jest ciemnym kolorem. Zawsze w oczy rzuca się to, co jaśniejsze, więc jeśli masz na sobie jasny żakiet do czarnych spodni, to żakiet będzie w pierwszej kolejności rzucał się w oczy. Sam kolor czarny zamaskuje trochę cienie rzucane przez fałdki tłuszczu, ale nie spodziewaj się cudów. Wiesz dlaczego? Dlatego, że…

Kobieta nie jest modelem 2D

To tak nie działa. Ludzie nie widzą Cię tylko od frontu. Wystarczy, że się obrócisz, a wystający brzuszek zobaczą wszyscy. Z resztą sama zobacz to na moim przykładzie:

Czarny nie zawsze wyszczupla

Wydaje się, że wszystko jest w porządku, prawda? A tu taka niespodzianka!

Czarny nie zawsze wyszczupla

Jak wykorzystać potencjał koloru czarnego?

Jeśli nie masz na sobie żakietu lub innego okrycia wierzchniego nie zamaskujesz brzuszka samym czarnym kolorem. On nie jest receptą na wszystko. Pomaga zmniejszyć skalę problemu, ale go nie likwiduje. Jeśli chcesz skorzystać z jego potencjału przyda się jeszcze albo okrycie wierzchnie, albo bielizna wyszczuplająca.

Albo jedno i drugie

Czasami jedno z nich nie wystarcza i musimy wykorzystać oba rozwiązania. W takich wypadkach najczęściej mówimy już nie o boczkach i oponkach, czy o fałdkach tłuszczu, ale o wadze ciężkiej. Wtedy musimy skorygować sylwetkę gorsetem lub supertalią, które spłaszczą brzuch i odejmą kilka centymetrów w talii. Aby dodatkowo wydłużyć sylwetkę przyda się długi żakiet, koniecznie rozpięty. Pionowe linie najlepiej wysmuklają.

Mniejszy problem

Wiadomo, że im mniej tego okropnego tłuszczyku, tym lepiej. Czarny kolor sam w sobie jest dobry na mniejsze problemy. 1-2, a nawet 3 kg za dużo nie muszą być wspomagane niczym więcej, niż tylko kolorem czarnym, bo wystający brzuszek nie będzie stanowił aż takiego problemu. Ubierzesz się na czarno i nic nie będzie widać. Nie musisz cudować z bielizną korygującą czy okryciami wierzchnimi.

Na zdjęciach powyżej mam o 10kg za dużo – nie jest to koszmar, ale też szału nie ma, bo brzuch wystaje. I tu jest miejsce na to, by wspomnieć, że brzuch jest bardzo niewdzięczny. Nawet mając pięknie zarysowane mięśnie brzucha są dni, że po prostu będzie wystawał. Bo wzdęcia, bo okres, z resztą najlepiej ten temat opisała Marta. Przeczytaj koniecznie! Brzuch jest wredny po prostu, więc się nim nie przejmuj i naucz się go akceptować. A jak coś – znasz już sposoby jak ukryć go bardziej ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie

Justyna

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.