Wyskocz z auta na chwilę! – Dziewczęca stylizacja na linii szkwału

Ta stylizacja jest bardzo dziewczęca i romantyczna! W sam raz na randkę, spotkanie ze znajomymi, czy zakupy. Nawet nad morze się nada ;)  A w tle przepiękny, burzowy szkwał…

Zanim opiszę Wam stylizację, muszę Was ostrzec. Nie kopiujcie mojego pomysłu ze zdjęciami na tle szkwału! To bardzo niebezpieczne! Zdmuchnięcie przez prąd jest najłagodniejszą rzeczą, jaka może Was spotkać w przypadku silnej burzy. Ja ganiam za burzami już ponad 10 lat, więc potrafię w miarę ocenić ile mam czasu, by w porę uciec oraz ustawić się w odpowiedniej odległości. Nie każdy mój Czytelnik ma taką wiedzę, stąd apeluję o ostrożność, gdyby przyszedł Wam taki pomysł do głowy!

Nie róbcie tego!

Dziewczęca stylizacja

Głównym punktem stylizacji jest dziewczęca sukienka z falbaniastymi rękawami i kwiatowym wzorem. Każdy rękaw zakończony jest dwoma falbanami nachodzącymi na siebie. Sukienka jest wiązana w pasie. Możemy wiązanie umiejscowić z boku, na środku lub z tyłu – wszystko w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać. Dziewczęcego charakteru nadaje jej niewątpliwie kwiatowy wzór. Długość sukienki jest mocno mini, więc musicie uważać na podwiewający wiatr. Nikt przecież nie chce świecić majtami publicznie :)

Dziewczęca stylizacja

Sukienka zapewnia dużą swobodę ruchu. I o to w tym chodzi! Stylizacja miała być uniwersalna i bardzo wygodna. Właśnie dlatego dobrałam do niej baleriny. Nie każda kobieta kocha szpilki jak ja, a na pewno wygodnie polecieć po bułki do sklepu w balerinach niż w obcasach. Ale umówmy się – nie potrzebujemy już optycznego wydłużenia nóg przy tak krótkiej sukience.

Dziewczęca stylizacja

Ostatnim elementem jest torebka. Znacie ją już. Urozmaiciłam ją różowym pomponem, przez co jeszcze bardziej wpisuje się w codzienny look. Przecież przywieszki do torebek nieprzerwanie królują już od wielu lat, a włochate pompony wciąż są bardzo popularne.

Stylizacja jest bardzo na szybko, ponieważ miałam zaledwie kilka minut na bezpieczną ucieczkę. Wyskoczyłam z auta, mąż cyknął kilka fotek w trakcie których zaczęło padać i pojechaliśmy. Z instagrama wiecie, że przemoczyło mnie solidnie, więc poowijałam się włochatym kocykiem i zaczęłam przypominać kurczaka ;)

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez JUSTYNA KAROLAK (@justynakarolakofficial)

Co mam na sobie?

  • Sukienka – Pepco
  • Baleriny – Deichmann
  • Torebka – Aliexpress
  • Pompon – Aliexpress

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.