Glinka zielona z Bioline – remedium na ŁZS?

Gdy zdiagnozowano u mnie ŁZS musiałam całkowicie zmienić swoją pielęgnację twarzy. Przy problemach z łojotokiem polecane są maseczki z glinki zielonej. Postanowiłam wypróbować ten sposób i… tak już zostało. Glinka jest ze mną do dziś. Mój wybór padł na tą z Bioline.


Dlaczego akurat ta glinka?


Kupiłam tę glinkę po raz pierwszy gdy marka Bioline jeszcze raczkowała na rynku. Skusiła mnie gramatura i… skład. Czasami to, co reklamowane jest jako glinka, to kosmetyk z dodatkiem glinki. Tutaj glinki jest 100%. W składzie figuruje tylko green illite clay. I dostajesz jej 150g, więc starczy na bardzo, bardzo długo.

Jak działa zielona glinka?

Zielona glinka polecana jest głównie do walki z trądzikiem i wypryskami. Jest to glinka dedykowana do cery tłustej i jest naprawdę silna. Z tego względu zanim jej użyjesz upewnij się, że nie masz cery suchej lub sprawdź dokładnie, gdzie możesz ją nałożyć, jeśli masz cerę mieszaną. To jest solidny rypacz, który bardzo mocno oczyszcza cerę. Nie każda skóra się z nim polubi.

Glinka zielona z Bioline

Przy ŁZS bardzo ważne jest regularne oczyszczanie skóry. Walka z tym paskudnym grzybkiem, który panoszy się na skórze i powoduje wszystkie problemy związane z łojotokiem jest trudna. Zielona glinka oczyszcza skórę z nadmiaru sebum i jest solidnym orężem w walce z tym schorzeniem.

Jak jej używam?

Polecane jest mieszanie glinki z hydrolatem lub olejkiem i trzymanie tej mieszanki 10-15 minut na skórze. Testowałam oba rozwiązania. Według mnie najlepiej spisuje się opcja olejek + glinka. Hydrolat z glinką błyskawicznie wysycha, przez co można bardzo łatwo odwodnić cerę, jeśli w porę się jej nie spryska ponownie. Jest to dość upierdliwe, ponieważ trzeba powtarzać czynność co 1-2 minuty.

Glinka zielona z Bioline

Dlatego ja mieszam glinkę z olejkiem z pestek winogron, który dobrze się spisuje przy cerze tłustej. Trzymam maseczkę 15 minut na obszarze zaatakowanym przez ŁZS, a następnie standardowa procedura pielęgnacyjna – zmywanie, tonizowanie hydrolatem z rumianku i nawilżanie kremem.

Czego nie wolno robić z glinkami?

Jeśli chcesz poeksperymentować z glinkami pamiętaj, żeby nie miały styczności z żadnymi metalami. Nawet łyżeczką! Zamień ją najlepiej na drewnianą szpatułkę lub własne palce. Glinki tracą wszelkie właściwości w kontakcie z metalem, dlatego szalenie ważne jest, by unikać metalu jak ognia.

Glinka zielona z Bioline

Jozin z bazin?

Nie ma się co czarować. Po nałożeniu maseczki z glinki zielonej wygląda się jak potwór z bagien i ma się -100 do seksapilu. Lepiej nie pokazywać się w tym nikomu ;) Wszystko rekompensuje jednak działanie glinki, które jest widoczne już po pierwszym stosowaniu.

Glinka zielona z Bioline

Moje dolegliwości związane z ŁZS znacząco się wyciszyły. Można powiedzieć, że od dłuższego czasu mam z nim spokój. Nic się nie łuszczy, nic nie jest zaczerwienione, a nos nie błyszczy się jak żarówka nawet po umyciu. Nie jest to zasługa samej glinki, ale bez niej nie uporałabym się z problemem tak szybko. Jeśli, tak jak ja, borykasz się z łojotokowym zapaleniem skóry, to zachęcam, spróbuj tej metody! ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie

Justyna

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.