Jak przygotować się do makijażu ślubnego?

Sezon ślubny w pełni, a ja po raz kolejny obserwuję przyszłe panny młode. Jeśli jesteś jedną z nich i oddajesz wykonanie makijażu ślubnego w ręce specjalisty, koniecznie przeczytaj ten tekst.

Nie ulega wątpliwości, że jako panna młoda powinnaś promieniować szczęściem i zwalać z nóg wszystkich swoim wyglądem. Zanim jednak oddasz się w ręce specjalistów od upiększania, poczekaj.

Musisz wiedzieć o kilku kwestiach, zanim zaczniesz szukać specjalisty od makijażu ślubnego.
Wizyta u dermatologa

Jeśli masz jakieś problemy z cerą, sugeruję to zrobić w pierwszej kolejności, jak już tylko będziesz miała zaklepaną salę. Walka z niektórymi problemami skórnymi trwa miesiącami, więc dobrze zacząć ją jak najwcześniej. Wbrew pozorom makijaż nie zakryje wszystkiego. Wręcz może uwydatnić niektóre mankamenty urody. Gdy przyjdziesz do wizażystki w trakcie kuracji Atredermem ona nie będzie w stanie zapanować nad łuszczącą się skórą, a makijaż będzie wyglądał fatalnie. Miej to na uwadze odpowiednio wcześniej.

Wybór wizażysty

Dobry wizażysta to niekoniecznie pani Grażynka, u której od lat robisz paznokcie na każdą imprezę. Oczywiście, może mieć powalające umiejętności, ale rozejrzyj się dookoła – może jest ktoś, kto maluje lepiej? Nie zaszkodzi sprawdzić portfolio i opinii innych w okolicy.

Gdy już będziesz rozmawiać z wizażystą zwróć uwagę, czy pędzle są czyste, a palety z kosmetykami zadbane. Podpytaj, jakich kosmetyków używa wizażysta. Ważne jest też, w jaki sposób przeprowadza z Tobą wywiad (i czy w ogóle przeprowadza). Jeśli tylko zapisuje Cię na termin, a nie ma pytań co do Twojej wizji makijażu, koloru dodatków, kroju sukni, potencjalnej alergii na kosmetyki i nie informuje Cię o tym, czego się wystrzegać przed samym ślubem, aby makijaż się utrzymał, niech zapali Ci się w głowie żółte światełko, bo nie świadczy to o nim dobrze.

Makijaż próbny

Makijaż próbny nie jest kolejnym pretekstem do tego, aby wyciągnąć od Ciebie pieniądze. Bez niego wizażysta nie będzie mógł sprawdzić jak kosmetyki zachowują się na Twojej twarzy. Niestety z kosmetykami jest loteria – nigdy nie jest tak, że jeden kosmetyk jest dobry dla wszystkich kobiet – jedną uczuli, drugiej spłynie z twarzy, trzeciej się zroluje, a czwartej wejdzie w zmarszczki. Może się zdarzyć, że nałoży Ci podkład Chanel, a dostaniesz po nim wysypki – nigdy nie wiadomo. Właśnie dlatego tak ważne jest przeprowadzenie próby przed wykonaniem makijażu ślubnego.

Opalanie

Jest to dość kontrowersyjny temat, który przysparza wielu wizażystom sporo problemów. No bo tłumaczy się klientkom, czego powinny unikać (a powinny unikać w szczególności opalania na krótko przed ślubem), a przychodzi klientka w dniu ślubu, spieczona na raczka, ze schodzącą skórą na twarzy i zapłakana błaga: Pani, zrób coś.

No niestety za wiele nie zrobię, bo po prostu się nie da. Nie mogę dać gwarancji na to, że z makijażem nic się nie stanie, jeśli wiem, w jaki sposób opalenizna działa na organizm człowieka. A działa negatywnie i nie mam tu na myśli hodowania sobie raka skóry. Opalanie sprawia, że temperatura ciała jest podwyższona, przez co kosmetyki na twarzy ważą się i spływają z niej. Żaden kosmetyk nie utrzyma się na twarzy zbyt długo, więc żaden wizażysta nie da gwarancji trwałości makijażu ślubnego.

Niestety klientki bardzo często ignorują zalecenia wizażystów – budzą się w nich wewnętrzne czcicielki słońca, które chcą zaprezentować złocistą opaleniznę w dniu ślubu, a potem jest płacz, że przesadziły, wołanie o pomoc wizażysty i pretensje oraz roszczenia o zwrot pieniędzy, bo makijaż wyglądał fatalnie i nie wytrzymał przez całą imprezę. Jest to niestety bardzo częsty schemat, powtarzający się dokładnie w tej kolejności.

Przedłużanie rzęs

Kolejny popularny w ostatnich latach zabieg. Jest to doskonała opcja, która zaoszczędza sporo czasu w dniu ślubu zarówno Tobie, jak i wizażystce. Warto się udać na taki zabieg wcześniej i sprawdzić, czy wszystko będzie w porządku. Konsekwencje uczulenia na klej są bardzo przykre, a chyba żadna kobieta nie chciałaby się z nimi użerać w dniu ślubu, prawda?

Peelingi

Peelingi w większości przypadków dają świetne efekty i są wręcz niezbędne do wykonania prawidłowego makijażu. Niektóre wizażystki proszą klientki o to, żeby same wykonały sobie peeling w domu przed makijażem ślubnym, inne robią go na miejscu swoimi produktami. Obie formy są dopuszczalne, ważne jest, by peeling przed makijażem był zrobiony, bo przyczyni się do lepszego utrzymania makijażu.

Warto jednak sprawdzić jego działanie wcześniej. Nie zrobisz sobie krzywdy peelingiem z drobinkami, ale enzymatycznym już możesz. Podobnie w przypadku peelingów innego rodzaju. Zanim nie sprawdzisz – nie ryzykuj. Nie chcesz mieć poparzonej twarzy w dniu ślubu, uwierz.

Poprawianie urody za pomocą medycyny estetycznej

Wahałam się, czy o tym napisać, ale jednak muszę. Coraz więcej klientek robi sobie zabieg powiększania ust. Czasami mogą pojawić się nieprzyjemne powikłania, które wyglądają nieestetycznie i niczym nie da się ich zakryć. Jeśli nigdy wcześniej nie robiłaś sobie żadnych zabiegów w gabinecie medycyny estetycznej – nie idź tam tylko dlatego, że zbliża się Twój ślub.

Podejmij tą decyzję świadomie i miej z tyłu głowy wszelkie konsekwencje z tym związane. Nie zniechęcam Cię do medycyny estetycznej, nie zrozum mnie źle – ale okres przedślubny to naprawdę najgorszy czas na eksperymenty z medycyną estetyczną.

Niesprawdzone zabiegi kosmetyczne

Wszelkie zabiegi kosmetyczne, których nie robiłaś wcześniej również mogą zaszkodzić cerze, więc zanim się na coś zdecydujesz, koniecznie sprawdź efekty niepożądane. Niektóre z zabiegów się kompletnie wykluczają, np. jeśli zrobisz sobie laserową depilację, to wizyty w solarium są zabronione, bo depilowana część ciała nie powinna być wystawiana na działanie promieni UV.

Jeśli jednak bardzo się upierasz na eksperymenty, to przeprowadź je kilka miesięcy przed ślubem. Weź sobie do serca tą radę, ponieważ w dniu ślubu nie będzie już odwrotu.

Wizażystka jest po to, żeby wykonać makijaż jak najlepiej i sprawić, byś poczuła się w tym dniu najpiękniejsza na świecie. Nie uda jej się tego dokonać bez drobnej pomocy z Twojej strony – Panny Młodej. Proszę, miej w pamięci powyższe spostrzeżenia – dzięki temu Twój Wielki Dzień będzie zdecydowanie mniej nerwowy ;)

 

 

Foto: Marius Muresan