Lekcja 10 – Koniec szaleństw? Kolor paznokci a Italian Chic

Kolor paznokci to coś o czym rzadko wspomina się w temacie Italian Chic. Jest to tak bardzo przemliczane, że… pozostaje tylko podglądać nam jak robią to rodowite Włoszki. A robią to bardzo, bardzo subtelnie.


Czy to już koniec z pazurkowym szaleństwem?


Aby napisać ten wpis musiałam przypomnieć sobie tę pamiętną jesień we Włoszech sprzed kilku lat. Spośród tych czterech kobiet tylko jedna poszalała z paznokciami, malując je na głęboką czerwień. Pozostałe kobiety miały na paznokciach odcienie nude lub nie malowały paznokci w ogóle. Ale dłonie zawsze były zadbane.

Zacznij od pielęgnacji

To pierwszy krok zanim zabierzesz się za malowanie paznokci. Dłonie powinny być dobrze nawilżone, więc nie zapominaj o kremie do rąk (szczególnie zimą). Zwróć uwagę, czy nie schodzi Ci skóra z palców (jeśli tak jest to sygnał, by bardziej zadbać o to, co jesz).

Jeśli nie chcesz malować paznokci na żaden kolor, to chociaż ogarnij skórki i nadaj paznokciom odpowiedni kształt pilniczkiem – ostro zakończone szpony są wykluczone. Niech dłonie zawsze wyglądają jakbyś dopiero co wyszła od kosmetyczki. Dopiero potem zwróć uwagę na kolor paznokci.

Maluj paznokcie na pełny kolor

Niestety styl Italian Chic jest bardzo klasyczny. Odpadają więc szalone wzorki, stempelki, drobinki, efekty holo, cat eye i tak dalej. Z tym musisz się pogodzić, jeśli chcesz czegoś więcej niż tylko inspiracji tym stylem. Jeśli decydujesz się iść w ten styl w 100% musisz pożegnać się z krzykliwymi lub przykuwającymi uwagę paznokciami.

Drobnym odstępstwem od tej zasady jest francuski manicure. Jest on w moim odczuciu w pełni akceptowalny w stylu Italian Chic. Wszystko za sprawą prostoty, elegancji i subtelności.

Jakie kolory wybierać? Co zrobić by nie oszaleć z nudów?

Odcienie nude to Twoja nowa codzienność. Nie ma się co oszukiwać – nie poszalejesz. I nawet przy odcieniach nude musisz być ostrożna, bo są też rozbielone mocniejsze kolory w gamach kolorystycznych nude. Szukając lakieru zwróć uwagę na odcienie kremowe, jasne, bladoróżowe (ale nie cukierkowe!) i beże. O lakierach z resztą zamierzam napisać osobny wpis.

W każdym razie zapamiętaj – im ciemniej, tym gorzej. Nie przejdą typowe trupie kolory i chłodne, ciemne beże. Odpadną brązy w  intensywniejszej odsłonie. Musisz się z tym pogodzić.

W każdym razie wzoruj się na ulubionym lakierze Królowej Elżbiety – Essie w kolorze Ballet Slippers. On jest najlepszym przykładem tego, czego szukasz. Ja bardzo często stawiam na Semilac o odcieniu Frappe.

Niewiele możesz zrobić, by przełamać tę nudę. Potraktuj to raczej jako klasykę, coś, co doda Ci nieco nonszalancji i luksusowego looku. I przyzwyczaj się do tego. Nie ma innego wyjścia. Musisz po prostu zaprzyjaźnić się z biznesowymi kolorami lakierów do paznokci.

No to pastele…? Każde?

Wydawałoby się, że każde pastele będą OK. A jednak nie! Także i tu spotkamy kolejne ograniczenia, choć nie każda Włoszka się do nich stosuje. Kolor paznokci w tym stylu to ciężka sprawa.

W klasycznym ujęciu tematu powinnaś unikać odcieni niestandardowych, niecodziennych. W to kryterium wpisuje się na przykład rozbielony kolor musztardowy. Nawet z rozbielonym różem musisz bardzo uważać, bo zbyt cukierkowy już będzie nie na miejscu. Najlepszy byłby porcelanowy róż i pochodne odcienie. To bardzo restrykcyjne wytyczne.

A co z czerwonym lakierem?

Przyznam się, że często szaleję z czerwienią. Powinna być używana raczej do wieczorowych kreacji, ale wiesz sama jak to jest z hybrydami – nikt nie chodzi z hybrydami tylko przez jeden wieczór. Dlatego czasami zdarza mi się łamać protokół stylu Italian Chic i nosić czerwień na co dzień ;)

Czy to aby na pewno koniec szaleństw?

Chciałabym powiedzieć, że nie, ale niestety to jest koniec szaleństw. Mam jednak dla Ciebie małą inspirację. Moim zdaniem możesz sobie pozwolić na koronki na paznokciach. Wszystko przez to, że koronka w stylu Italian Chic to pogranicze stylu dziennego i wieczorowego. Koronka kojarzy się ze stylem wieczorowym, kobiecością i zmysłowością. Nie będzie w moim odczuciu niczego złego jeśli postawisz na koronkę na paznokciach nude do wieczorowych kreacji. Czy białą, czy czarną – uzależnij od kreacji ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie

Justyna

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.