Lekcja 7 – Nie kupuj jeśli się wahasz

Mierzysz sukienkę już któryś raz z rzędu, bo nie jesteś przekonana do zakupu? Bluzka wydaje Ci się OK, ale coś Ci przeszkadza? A może buty wyglądają obłędnie, ale nie należą do wygodnych?


Nie zastanawiaj się dłużej! Nie kupuj!


I nie pytaj sprzedawcy czy dobrze wyglądasz

Sprzedawca może mieć olbrzymią wiedzę o modzie, ale ze świecą szukać takiego, który doradzi Ci bezinteresownie. W końcu nie bez powodu pracuje jako sprzedawca, a nie osobisty stylista. Zastanawiałaś się kiedyś nad tym?

No właśnie. Pytając się sprzedawcy o zdanie wzrasta ryzyko, że skończysz z czymś, czego nosić nie będziesz.

Nie chodź na zakupy sama

Weź kogoś ze sobą. Wybierz tę osobę mądrze. Dobrze by było, gdyby jej gust był podobny do Twojego – zyskasz nie tylko obiektywną opinię o tym jak ubranie na Tobie leży, ale również łatwiej będzie poszukać Wam razem czegoś, co Tobie odpowiada.

Zwróć uwagę na krój i wygodę

Jeśli ubranie podkreśla fałdki nie myśl o kupieniu gorsetu i wciśnięciu się w nie za wszelką cenę. Nie kupuj tylko dlatego, że Ci się coś spodobało i bagatelizujesz wady swojego wyboru. Skoro coś Ci nie pasuje, to znaczy, że nie jest to trafny wybór.

Podobnie ma się sprawa z ubraniami, które wydają się dopasowane idealnie, ale nie pozwalają nam oddychać. Nie porzucaj komfortu tylko dlatego, że więcej jest odpowiedzi na TAK.

Patrz na metkę wszytą w ubranie, a nie tą z ceną

Oprócz wielkiej metki z ceną jest jeszcze jedna – ta wszyta w bok ubrania. To ona najwięcej powie Ci na temat tego, co kupujesz. Jeśli zobaczysz w niej 90% poliestru odwieś swój wybór na wieszak. Jak już masz ochotę owijać się folią, to nie taką za ponad 100zł. Spożywcza wyjdzie taniej.

Podobnie mają się akrylowe sweterki. Pamiętasz tę część Jasia Fasoli, w której wyprał mu się miś i skurczył się w praniu? Z nimi będzie to samo. Lepiej odłóż trochę pieniążków i postaw na kaszmir, który jest milutki i da Ci znacznie więcej ciepła. Nie rezygnuj z jakości jeśli chcesz ubierać się w stylu Italian Chic.

W przymierzalni wszystko wygląda lepiej

Oświetlenie w przymierzalni działa cuda i odejmuje kilogramy. A skoro będziesz wyglądać w przymierzalni tak se to jak będzie w rzeczywistości? Jak będziesz wyglądać na weselu przyjaciółki w sukience, w której już w przymierzalni prezentujesz się zaledwie zadowalająco? Wiem, że  szukasz tej idealnej już trzeci miesiąc i masz dość. Zdaję sobie sprawę, że jesteś na etapie kupię cokolwiek bo czasu jest coraz mniej. Ale czy założysz tę sukienkę jeszcze kiedyś, czy będzie to tak jakbyś wywaliła tę kasę w błoto? Nie kupuj pod żadną presją, a już na pewno nie wierz w 100% lustrom ;)

Nie kupuj nic z nadzieją, że schudniesz

Popełniałam ten błąd wiele razy.

Zamek spódnicy się NIE DOPINA teraz, ALE JAK SCHUDNĘ nie będzie problemu.

Obie wiemy, że nie schudniesz. Moje spódniczki nadal leżą złożone na dnie szafy. Wciąż brakuje mi do nich 8 kilogramów, a kupiłam je 4 lata temu. Czy coś się zmieniło? Faktycznie zaczęłam się odchudzać, ale nigdy nie udało mi się schudnąć na tyle, by się w je wcisnąć. Nie popełniaj moich błędów ;)

Naucz się odmawiać promocjom

Wiesz, że to nie to, ale idziesz do kasy bo promocja? ZAWRÓĆ! Skończysz z kolejnym niewypałem, który będzie zalegał w szafie, a którego nie założysz ani razu.

Zastanów się jaka to promocja. Czy jest to przecena 60%? Czy chcesz ulec 10% mniej? W obu przypadkach nie warto w to iść, ale uświadomi Ci to czy masz problem z zakupoholizmem. Nie ma nic złego tym, że raz na jakiś czas ulegniesz szaleństwu zakupowemu gdy jest to 60%, ale gdy ulegasz zaledwie 10% zniżki jest to sygnał, że marka ma Cię w garści. Może nie kupujesz dlatego, że czegoś potrzebujesz, tylko dlatego, że widzisz wielki napis PROMOCJA?

Jak by nie było zapamiętaj, że promocja nie jest wymówką by kupić coś, co Ci nie skradło serca. Jeśli Ci nie podpasuje, to sprzedasz? Nie sprzedasz. Obie to wiemy. Będzie leżało w szafie.

ZŁOTA RADA! Nie przekonuj się do ubrań na siłę!

Możesz mieć wiele argumentów przemawiających za swoim wyborem, ale jeśli się wahasz, to nie ma żadnych wymówek. To ubranie nie jest dla Ciebie. Lepiej nie kupować nic i poczekać aż trafisz na TEN ciuch, niż ulegać chwilowej słabości lub wmawiać sobie, że jest dobrze.

Nie jest.

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę mądrych zakupów

Justyna

 

 

Foto: freestocks.org

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.