Multitasking – największe kłamstwo XXI wieku

Multitasking stał się modny. Umiejętność szybkiego przełączania się pomiędzy zadaniami i angażowania się w kilka projektów na raz stała się normą w korpoświecie. I w życiu. Ten, kto go wymyślił, chyba nie przewidział konsekwencji swojego pomysłu.

Takie rzeczy to tylko w korpo

Kiedyś faktycznie multitasking był domeną korpo. Pracodawca wymagał od pracownika zwiększonej wydajności. Zaczęto eksperymentować z pracą na akord w mniejszych firmach, a w większych pojawiły się wskaźniki wydajności pracownika. I się zaczęło: wskaźnik ilości obsłużonych klientów, wskaźnik popełnianych błędów, wskaźnik długości czasu poświęcanego na case, wskaźnik zadowolenia z ilości pracy, wskaźnik ilości zrealizowanych projektów… Głowa mała, co nie? A codziennie powstają nowe.

Przeciętny Kowalski miał więc w pracy nie tylko przejmować się tym, co robi, ale też jak to robi. Wmówiono mu, że im więcej weźmie na siebie, tym będzie bardziej wydajny. A im będzie bardziej wydajny, tym szybciej dostanie awans. Im mniej wydajny, tym szybciej z pracy wyleci, bo przecież firma nie może sobie pozwolić na straty. I się zaczął wyścig szczurów, a…

Multitasking zaczął przenikać do życia codziennego.

Nie wierzysz? Rozejrzyj się. W pracy masz dawać z siebie 120% nawet, jeśli nie pracujesz w korpo. W internecie fit trenerki kuszą zgrabnymi sylwetkami i zachęcają Cię, mówiąc, że trzeba ruszyć tyłek z kanapy i dasz radę! Musisz tylko sprawnie zarządzać swoim czasem i wcisnąć trening do swojego planu dnia. Blogi parentingowe przekonują, że da się pogodzić macierzyństwo z innymi obowiązkami. Na każdym kroku możesz pogodzić wszystko ze wszystkim i znaleźć na to czas. Codziennie. Czy aby na pewno?

Wmówiono nam, że można robić kilka rzeczy na raz

Że to dla nas dobre, bo dzięki temu mamy wyższą wydajność i jesteśmy w stanie zrobić więcej. Nikt nie powiedział jednak, że takie podejście jest dobre na krótką metę. I na dłuższą może sprawić, że nasz organizm się po prostu podda i powie pie***, nie robię! Bo nie może pracować ciągle na wysokich obrotach.

Tak się nie da

Nie można być idealnym pracownikiem, matką, żoną, kochanką, przyjaciółką. Ideały nie istnieją. Branie na siebie wszystkich możliwych zadań to proszenie się o kłopoty. Myślisz, że dlaczego powstaje tyle książek o zarządzaniu czasem? Ludzie sobie nie radzą z multitaskingiem. Potrzebują kogoś, kto pokaże im, że nie wszystkie zadania są ważne i nie wszystko trzeba zrobić od razu. Że niektóre rzeczy można odłożyć w czasie i świat się nie zawali. Dlatego książki o zarządzaniu czasem zyskują na popularności.

Robiąc wszystko na raz, robisz wszystko gorzej

Łatwiej się rozpraszasz i robisz po łebkach, bo chcesz się wyrobić. Do dziś pamiętam, jak w korpo wymagano ode mnie, bym robiąc jedno zadanie umiała się przełączyć na drugie, zrobić je i wrócić do rozgrzebanego poprzedniego. Czy wykonywałam lepiej swoją pracę w ten sposób? Oczywiście, że nie. Kiedy coś przerywasz, później trudno to skończyć.

Za dużo zadań prowadzi do porażki, a ta do frustracji

Gdy masz za dużo na głowie, nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego. Niektóre zadania oddalają się w czasie. Inne wciąż straszą Cię w kalendarzu, bo miały być na wczoraj. Doprowadza Cię to do nerwów i strachu przed szefem. Czujesz wzrastającą frustrację, że nie dajesz sobie rady z pozornie prostymi zadaniami. Chodzisz poddenerwowany i łatwo wyprowadzić Cię z równowagi. Twoja produktywność miała dzięki multitaskingowi wzrastać, a… spada.

Jak to ogarnąć?

Bez racjonalnego podejścia do kalendarza nie da rady. Usiądź i zastanów się, czy jest sens się aż tak poświęcać. Czy aby na pewno zgłaszanie się do wszystkich możliwych projektów jest właściwe, gdy nie masz czasu na zjedzenie w pracy normalnego posiłku? Czy bycie Zosią samosią jest dla Ciebie dobre? Może ktoś mógłby pomóc Ci z codziennymi obowiązkami? Jeśli chcesz walczyć z przemęczeniem wywołanym multitaskingiem, musisz dokonywać wyboru i priorytetyzacji celów. Jeśli tego nie będzie… multitasking wejdzie Ci na głowę.

 

 

Foto: rawpixel

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.