Blendowanie – Największy błąd w makijażu oka

Jest jeden grzech, który popełnia większość Polek podczas wykonywania makijażu. Robią go, bo nikt im nie powiedział, że się powinno inaczej, lub dlatego, że robią makijaż niedbale. Blendowanie.

Tak, dziś będzie o blendowaniu, bo to jest ten błąd, który Polki popełniają najczęściej podczas wykonywania makijażu oka. Sama go popełniałam, dopóki nie spłynęło na mnie olśnienie. Zaprawdę powiadam Ci, jak kiedyś powiedziała moja przyjaciółka, Lubnaya. Kiedy widzisz, że coś Ci w makijażu oka nie pasuje, to…

Blenduj, blenduj, blenduj…

Aby wykonać je poprawnie, miej w pamięci kilka drobnych zasad:
  1. Miej odpowiedni pędzel. Jeśli jeszcze nie wiesz jaki, zajrzyj tutaj.
  2. Zanim dotkniesz cienia pędzlem zatrzymaj się. Muśnij lekko cień, nie wkładaj od razu całego pędzla. Musnęłaś? Świetnie.
  3. Teraz strzepnij pędzel kilka razy, stukając lekko w jego trzonek. Tak, to jest ta ilość cienia, którą powinnaś nałożyć na powiekę.
  4. Zanim zrobisz cokolwiek – zaczynasz od zewnętrznego kącika przy samiutkich rzęsach.
  5. Wykonuj pędzlem malutkie kółeczka, idąc wzdłuż załamania powieki do wewnętrznego kącika, ale nie docierając do niego. Poruszaj się w zagłębieniu powieki.
  6. Jeśli masz za mało cienia, powtórz kroki 2 i 3.
  7. Jeśli przedobrzyłaś z ilością cienia, weź czysty pędzel i rozcieraj dalej, do skutku.
  8. Jeśli chcesz ładniejszego efektu, brzeg blendowania leciutko muśnij jaśniejszym cieniem do powiek.
Prawidłowo roztarte cienie wyglądają tak:

Foto: kuuipo1207

Źle roztarty wygląda… Sama wiesz jak. Jeśli nie, to przypomnij sobie podbite oko, lub po prostu nabierz dużo cienia na pędzel i przyłóż go do drugiej powieki.

Jeśli pomimo tych rad nadal coś Ci nie gra…

Blenduj, blenduj, blenduj…

Blenduj, aż nie uzyskasz takiego roztarcia, jak powyżej.

To samo tyczy się kredki do oczu – najpierw rozcieraj ją małym, kulkowym pędzlem, a dopiero potem nałóż trochę cienia i lekko rozetrzyj, by uzyskać płynne przejście.

I ostatnia rada – czarny cień do powiek i odcienie szarości zachowaj na specjalne okazje (mam na myśli przyciemnianie zewnętrznego kącika, nie makijaż wieczorowy). Jesteśmy słowiankami, większość z nas jest ciepłym typem urody i w odcieniach szarości wyglądamy niezdrowo. Bezpieczniejsze dla nas są brązy i o wiele trudniej zrobić sobie nimi krzywdę, niż czarnym cieniem. Poćwicz na brązach, zanim zabierzesz się za eksperymenty z czarnym cieniem, dobrze Ci radzę.

Zapamiętaj, lepiej wygląda makijaż, gdy tylko wytuszujesz rzęsy, niż wtedy, gdy chodzisz z plamami i Twoje oko sprawia wrażenie podbitego. Przecież nie jesteś żadną ofiarą przemocy domowej ;)

 

 

Foto: freestocks.org