Nie wyglądasz tanio, wyglądasz kobieco

Wcale nie wyglądasz tanio. To ludzie mają zupełnie różne pojęcie tego, co kobiece, tanie, zbyt odważne. Dla jednego dekolt V będzie zbyt wyzywający, inny ktoś naskoczy na Ciebie za założenie sandałów na obcasie do szortów. Najlepiej to chodźmy wszystkie w golfach i spodniach oraz butach, które będą zakrywały nasze stopy. Żeby nie było zbyt odważnie, oczywiście.


Nie bój się eksponować swoich wdzięków


W naszym kraju to dość trudne. Z jednej strony konserwatyści, którzy najchętniej odzialiby Cię w worek pokutny. Z drugiej czujesz tę wolność, która przyszła do nas z Zachodu. No i z Włoch oczywiście. Bo Włoszki potrafią eksponować swoje wdzięki bez zbędnej nachalności ;)

Diabeł nie wtrąci Cię do Piekła za głębszy dekolt

Diabła to nie interesuje. Interesuje go to święte oburzenie innych ludzi, bo to oni bardziej grzeszą obgadując Twój wygląd, niż Ty, która założyłaś zwykłą część garderoby. Cieszy się z tego, bo więcej duszyczek zbierze i dziękuje Ci za wywołanie świętego oburzenia wśród konserwatystów ;)

A tak na serio, pomijając kwestie religijne – zawsze lepiej skrytykować kogoś niż siebie. Dlatego nie przejmuj się gadaniem i rób swoje. Dopóki nie naruszasz dress code’u oficjalnie przyjętego w konkretnych sytuacjach i miejscach, nie zwracaj uwagi na przytyki i zaczepki.

Dopasowane ubrania nie są niemoralne

Gdyby tak było, cały dorobek projektantów mody musiałybyśmy wyrzucić do kosza. Dla jednej figury dopasowane ubrania są wręcz stworzone, u innej wywołają efekt odwrotny od zamierzonego. Oczywiście same ubrania nie są niczemu winne. Winne jest wyobrażenie o tych ubraniach.

Znacznie większe oburzenie wywoła kobieta w dopasowanym sweterku z dużym dekoltem i dużym biustem, niż kobieta w tym samym sweterku i mniejszym biustem. Kobieta nie jest w żaden sposób winna temu, że jej biust urósł bardziej niż innych kobiet. Ale to ona będzie miała bardziej przegwizdane, bo wszyscy będą ją kojarzyć z modelkami z okładek pisma dla panów. Bo taki obraz kobiety został wylansowany. Nie daj borze będzie miała jeszcze blond włosy…

Buty na obcasie w połączeniu z sukienkami i spódniczkami nie czynią z Ciebie taniej kobiety

I to znowu przez skojarzenie, tym razem z paniami stojącymi przy drodze. Do dziś pamiętam jedną z ankiet na instagramie, którą przeprowadziłam. Większość osób uznała, że sandały na obcasie do szortów ABSOLUTNIE NIE. Pytając się niektórych dlaczego tak uważają, usłyszałam, że to wygląda tanio i padły właśnie porównania do pań lekkich obyczajów.

To nie buty, nie sukienki sprawiają, że wyglądasz tanio. Nie wyglądasz. To tylko wyobrażenie innych o Tobie. Jedyna sensowna informacja, jaką możesz z tego wyciągnąć, to sygnał, że ubranie, które masz na sobie może być faktycznie zbyt krótkie lub zbyt skąpe. Ale nie traktuj tych porównań jak prawd objawionych, bo to jest tak, jak ze szklanką z wodą – dla jednej osoby jest do połowy pełna, a dla drugiej do połowy pusta.

No to o co chodzi?

Jak zawsze o narzucanie poglądów. W Polsce jest to wyjątkowo łatwe, ponieważ nadal spora część społeczeństwa ma konserwatywne spojrzenie na kobiecość. Kobiecość w Polsce wciąż sprowadza się do znalezienia męża, urodzenia dzieci i prowadzenia domu. Nie ma tu miejsca na poczucie własnej wartości, atrakcyjności, piękna, a wszelkie próby walki o swoje spotykają się z ostracyzmem. No bo przecież przynajmniej raz w życiu każda kobieta próbująca wyglądać atrakcyjnie słyszy ubrałaś się jak dzi**a.

Sztuką jest umiejętność wypracowania stylu, który z jednej strony będzie podkreślał Twoją kobiecość, dając Ci poczucie bycia atrakcyjną kobietą, a z drugiej strony nie będzie nachalny. I właśnie o tym jest ten blog. Ma być z klasą, ale kobieco ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie

Justyna

 

 

Foto: Annie Spratt

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.