Idź być madką gdzie indziej

Dziś temat-rzeka, bo na mój celownik trafiła… Madka. W sumie, to wszystkie madki. Nie cierpię dzieci. Nie trawię ich do tego stopnia, że ciężko mi przebywać w ich otoczeniu. A jednak postanowiłam dziś wziąć je w obronę, bo pękła mi żyłka od tłumienia tego w sobie i obserwowania co się dzieje. Od dłuższego czasu interesuję się tematyką madkizmu w Polsce i przeraża mnie skala zjawiska. Nie mam nic do matek z dziećmi. Naprawdę. Ale do madek już tak. Ale zacznijmy od początku.

CZYTAJ DALEJ