Piękny gest Martyny Wojciechowskiej

O zaadoptowaniu Kabuli Nkalago mówiły już chyba wszystkie media. Piękny gest Martyny Wojciechowskiej wywołał jednak w Polakach przeróżne uczucia.

Sprawa zrobiła się głośna, gdy Kabula przyleciała do Polski. Prawdopodobnie dzięki mediom już słyszałeś o tym, jak traktuje się albinosów w Tanzanii. Gdyby Martyna nie zaadoptowała Kabuli wiedzieliby o tym tylko nieliczni zainteresowani tematem. Teraz wie już cała Polska.

Nieukrywany zachwyt

Martyna Wojciechowska, poruszona losem Kabuli, postanowiła ją zaadoptować i pomóc  jej zdobyć wykształcenie prawnicze. Piękny gest, który w wielu Polakach wywołał poruszenie serc. Internauci intensywnie komentowali tematy związane ze spotkaniem Martyny Wojciechowskiej i Kabuli, śledzili każdy ich krok.

Polska Angelina Jolie? – dlaczego przypadek Kabuli jest inny?

Niektórzy okrzyknęli Martynę polską Angeliną Jolie. Niewątpliwie gest Martyny ma znamiona działań, które Angelina podejmowała do tej pory, ale sytuacja jest zupełnie inna (i nie mam na myśli, że któraś z pań jest gorsza).

Martyna zaadoptowała Kabulę na odległość, natomiast Angelina, gdy adoptowała każde kolejne dziecko, wracała z nim do domu. Nie nam oceniać, które rozwiązanie jest lepsze, ponieważ nie znamy szczegółów adopcji. Być może Kabula ma silną więź ze swoją biologiczną matką i Martyna nie chciała ich rozdzielać. Nie wiadomo.

Często słyszy się o adopcji sierot z biednych krajów przez osoby bogate. Kabula nie jest sierotą, a to nie jest typowa adopcja, o jakiej najczęściej rozpisują się media. Ponadto przypadek Kabuli pokazał po raz kolejny, że Polacy są pełni sprzeczności. Kabula bowiem jest inna i to wywołało skrajne emocje.

Polacy boją się innych

Pokazuje to nie tylko historia kraju nad Wisłą, ale również życie codzienne. Każdy, kto różni się od przyjętych ogólnie norm społecznych oraz zachowujący się inaczej jest wytykany palcami i obgadywany. Dowodów na to nie trzeba szukać daleko – wystarczy spojrzeć, jak Polacy reagują na osoby o innym kolorze skóry. Z albinosami (a więc i z Kabulą) jest tak samo. Doprowadziło to (jak zwykle z resztą) do tego, że…

Polacy w sprawie Martyny Wojciechowskiej i Kabuli podzielili się na dwa obozy

Pierwszy obóz rozpływa się nad gestem Martyny Wojciechowskiej i cieszy się ze szczęścia jej i Kabuli. Od tych ludzi płyną słowa wsparcia, zachwytu i podziwu. Widać ogólnie panującą radość, która płynie z prostego faktu – ludzi poruszył los Kabuli i innych albinosów. Owszem, zadbały o to w odpowiedni sposób media, wywołując w ludziach te wszystkie emocje, ale to pokazało tylko, że Polacy są zdolni do empatii.

Drugi obóz wręcz przeciwnie – Polacy zarzucali Martynie promowanie się kosztem skrzywdzonej przez los Kabuli, byli niechętni tej inności oraz medialnej otoczce wokół Kabuli i Martyny. Padło wiele gorzkich słów, a z Polaków wyszła cała ta typowa dla polskości zawiść, skrywana skrzętnie pod płaszczem politycznej poprawności (w moich oczach Polacy są prawie tak dobrzy w ukrywaniu emocji jak Japończycy – nigdy nie wiadomo, czy Polak serio proponuje pozostanie Ci dłużej na herbacie, czy jest to tylko pusty gest, a w rzeczywistości marzy o tym byś sobie poszedł).

Kargul i Pawlak

Po tym, jak wylała się fala hejtu na Martynę, powstały typowe spory pokroju tego, co spór Kargula z Pawlakiem. Obrońcy walczyli z hejterami i odwrotnie, nie przebierając w środkach. Media dostały to, o co zabiegały, pisząc o sprawie Martyny Wojciechowskiej i Kabuli – zainteresowanie. Martyna i Kabula nagłośniły problem prześladowań albinosów w Tanzanii. Tylko przeciętny Kowalski niczego nie zyskał poza zdenerwowaniem, które wywołały w nim komentarze obozu przeciwnego do tego, za którym się opowiedział.

Można się wściekać na tę medialną otoczkę, ale przyznaj przed sobą szczerze, Czytelniku – czy zainteresowałbyś się losem albinosów bez poruszenia tego tematu przez media? Czy wiedziałbyś o ich prześladowaniach, gdyby Martyna nie zaadoptowała Kabuli, a ta nie przyleciała do Polski? Pewnie za rok o sprawie nie będziesz już pamiętał, ale są tacy ludzie, którzy się w nią zaangażują i zaczną walczyć z prześladowaniami albinosów tak, jak Martyna. Może jednak zapamiętasz i przyłączysz się do tej nierównej walki?

 

 

Foto: Randy Fath

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.