Plany na kwiecień

Na dworze robi się coraz bardziej zielono, a słońce coraz mocniej przygrzewa. Przepiękne zachody słońca wpływają na mnie bardzo motywująco i pobudzają mnie do działania. Mam tyle energii do pracy nad blogiem, że żal by było tego nie wykorzystać! Czas na zmiany na blogu i nie tylko! Kolejne cele przede mną!

Większość zmian wizualnych na blogu już się zadziała. W tym miesiącu i w kolejnych skupię się na treści oraz dodatkach. A na czym najbardziej? Sami zobaczcie moje cele!

Relacje na Instagramie

Gdy już odkryłam Amerykę i nauczyłam się robić relacje, żal tego nie wykorzystać. Relacji na Instagramie powinno być dużo w kwietniu, ponieważ wracam do żywych i będę miała co relacjonować. Daliście mi kopa (wiem, znowu się powtarzam). Możecie się spodziewać relacji z wycieczek i różnych dziwnych sytuacji życiowych (o ile takie się trafią, ale życie codziennie udowadnia mi, że mam do nich szczęście).

Fanpage

Nie dostałam więcej feedbacku w temacie tego, co wrzucać na Fanpage, ani nie dowiedziałam się jakiego rodzaju lolkontent preferujecie, ale… Uznałam, że to Fanpage jest najlepszym miejscem na lolkontent, więc czasami rzucę tam jakimś memem (póki jeszcze można xD). Ponadto postaram się podsyłać Wam ciekawostki nie tylko ze świata mody. Zastanawiam się też nad umieszczaniem na Fanpage zdjęć, ale Instagram wydaje mi się do tego lepszym miejscem. Rozważam to tylko dlatego, że nie każdy ma Instagrama.

Fotografia

Zawsze, gdy zbliża się wiosna ciągnie mnie do zdjęć. Tak było i tym razem. Spodziewajcie się dużej ilości zdjęć. Naprawdę dużej, bo aparat w mojej ręce to nie żarty. Czuję, że potem będę godzinami medytować, które zdjęcie wybrać z każdej wyprawy z aparatem. Raczej nie będzie zbyt wiele fotek z życia codziennego, bo preferuję jednak fotografować na zewnątrz i skupiać się na szczegółach, które innym umykają.

3 wycieczki

W tym miesiącu planuję 3 wycieczki. MINIMUM.  Niestety im cieplej się robi, tym jestem bardziej nieprzewidywalna. Jeśli śledzicie mój Instagram, sami możecie zobaczyć życiowe dylematy…

Nigdy nie wiadomo, gdzie rzuci mnie los. Jednego dnia planuję, że pojadę do Warszawy, drugiego zmieniam zdanie i ląduję nad morzem. I tak jest notorycznie. No jak żyć, jak się nie można zdecydować? A jeszcze im cieplej, tym więcej miejsc kusi, więc podejrzewam, że z tych planowanych 3 wycieczek może wyjść nawet i 6…

3 stylizacje

Podobnie jak z wycieczkami, tak i ze stylizacjami. Jeśli da radę, pojawią się wpisy 2w1, tak jak relacja z zamku Krzyżtopór, gdzie nie tylko opisałam Wam obiekt, ale i pokazałam stylizację. Nie ze wszystkimi atrakcjami tak się da, bo przecież nikt nie będzie leciał w szpilkach na Giewont ;) Ale gdzie się uda, tam się uda.

Chciałabym w miarę możliwości pokazać Wam stylizacje w stylach, które opisuję. Nie chcę publikować stylizacji tylko w klimacie Italian Chic, bo wtedy blog byłby nudny! Możecie się spodziewać niedługo czegoś w klimatach French Chic. I choć francuska elegancja to nie do końca to, co lubię, myślę, że Was może zainspirować.

Kartka z dziennika

Ankieta, którą wypełniliście, zmotywowała mnie do pisania kolejnych Kartek z dziennika.  W kwietniu na pewno pojawi się coś z tego cyklu. Odkurzę swój dziennik i poszukam jakichś ciekawych przygód w pamięci.

Potencjalne e-booki

To się łączy trochę z poprzednim punktem. W kwietniu będę się zastanawiała jakiego typu e-booki mogę Wam zaoferować. Wydaje się proste – spytaj, a uzyskasz odpowiedź. Chciałabym jednak, by dobrze mi się je pisało i nie chcę się do tego zmuszać, a obawiam się, że w przypadku e-booka złożonego z felietonów, mogłoby tak być. Mimo wszystko zakiełkował w mojej głowie pomysł na pewien e-book związany z kartkami z dziennika, ale to jeszcze jest do gruntownej analizy. Może zacznę i zobaczę, jak mi się go będzie pisało? Chcę zakończyć kwiecień z gotowym planem na powstanie darmowego e-booka.

Mniej się przejmować

Ten punkt może się wydać totalnie od czapy, ale jako blogerka muszę w końcu się uodpornić na hejt i nieprzychylne komentarze. Niestety jestem typem człowieka, który bardzo dużo bierze do siebie i zapamiętuje na długie lata (nie, nie obrażam się przy tym). Po prostu długo trawię niektóre rzeczy i długo sprawiają mi one ból. Ankieta dała mi trochę łomot, ale sama tego chciałam, skoro ją stworzyłam. Biorę to na klatę!

W kwietniu chcę mniej się przejmować takimi sprawami. A jakie są Wasze cele na kwiecień?

 

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.