Plany na marzec

Im ładniejsza pogoda, tym więcej energii do działania. Z tego względu plany na marzec będą skupiały się głównie wokół rozwoju bloga i Instagrama. I oczywiście na tradycyjnych, wiosennych porządkach, bez których nie wyobrażam sobie wiosny. Odbije się to na ilości czytanych książek, ale… najpierw praca, a potem przyjemności, jak to ktoś kiedyś powiedział.

OneShot z wyprzedaży

Przy okazji przeglądania kalendarza na marzec naszła mnie myśl, że fajnie by było polować na fajne ubrania z wyprzedaży i tworzyć stylizacje z ich udziałem. Dlatego też od marca będę szukać ubrań i dodatków w sklepach, a potem prezentować Wam gotową stylizację. A nóż, widelec kogoś zainspiruję.

Instagramowo

Tak paskudnie zaniedbałam Instagrama, że aż mi wstyd. Ile naobiecywałam, że będą makijaże, stylizacje i złote góry, a wyszła… figa. Dlatego w marcu zamierzam skupić się na ożywieniu konta i wrzucaniu zdjęć częściej. Nie może być tak, że wrzucam cokolwiek czy tylko raz dziennie. Przecież Instagram miał być młodszym bratem tego bloga!

Kłaczki

Przeglądając książki trafiłam na… Kłaczki. I nie mam na myśli sierści, tylko dwie książki, które ochrzciłam tym tytułem po obejrzeniu ekranizacji. Mam na myśli przepiękną powieść Elizabeth Gaskell o tytule Północ i Południe. Kłaczki, bo w ekranizacji latały w powietrzu kawałki bawełny. A w roli głównej młody Richard Armitage, 8 lat przed tym jak wcielił się w rolę krasnoluda w Hobbicie.

Tak, chcę przeczytać Kłaczki jeszcze raz.

Pilates

W marcu chcę zwiększyć ilość treningów pilatesu z 2 do 3 w tygodniu. Pilates to doskonała forma aktywności fizycznej, wprost stworzona dla mnie. Nie męczę się jak przy zwykłych ćwiczeniach, nie leje się ze mnie pot, a ciało przyjemnie się ujędrnia i uelastycznia. Owszem, chudnie się wolniej, ale za to zdecydowanie milej.

Do pobrania i do druku

Chcę zwiększyć na blogu ilość materiałów dostępnych do druku i skupić się bardziej na projektowaniu organizerów. W marcu chciałabym stworzyć sporo materiałów do pobrania, ponieważ prawdopodobnie w kwietniu braknie mi na to czasu. Ponadto jakoś tak mało mi się wydaje. Wiem, że dopiero niedawno zaczęłam publikować różne pliki do druku, ale chciałabym, by było ich więcej. I żeby były ładniejsze graficznie ;)

Zimowe typy urody

W marcu planuję rozprawić się z 3 podtypami jednej pory roku i szczegółowo opisać zimowe typy urody. Skoro powiedziałam A i zaczęłam drążyć temat analizy kolorystycznej, nie mogę nie powiedzieć B i zostawić wszystko tak, jak jest, żebyście szukali informacji po internecie. Chcę zebrać wszystko, co wiem o podtypach pór roku w jeden cykl, ale materiał o analizie kolorystycznej jest na tyle rozbudowany, że jest to bardzo czasochłonne. Z tego względu w marcu chcę się spiąć i napisać 3 wpisy z tego zakresu. W kolejnych miesiącach będę publikować 1 wpis o podtypach pór roku miesięcznie. Taki jest plan, a jak wyjdzie – zobaczymy.

Rower

Ponieważ mój rower od 3 lat stoi praktycznie nieużywany i się kurzy, w końcu dojrzałam do decyzji o jego sprzedaży. No nie lubię jeździć po mieście rowerem i koniec. Nie mogę się przestawić, pomimo szczerych chęci i wielu prób. Kolejne próby potęgują tylko uczucie fobii, gdy wyjeżdżam na ścieżkę rowerową. Zdaję sobie sprawę z tego, że w mieście jest o wiele bezpieczniej niż na wsi, bo rowerzyści mają wydzielony swój własny tor jazdy, ale na wsi jeździło mi się lepiej, bo czułam się swobodniej.

Dlatego klamka zapadła – pozbywam się roweru.

Kiermasz książek

Przejrzałam wszystkie swoje książki i postanowiłam sprzedać większość z nich. Posiadam je w wersji elektronicznej, a miejsce na regale kurczy mi się w zastraszającym tempie. Niedługo opublikuję listę i zdjęcia tego, czego chcę się pozbyć. Prawdopodobnie będę sprzedawać książki na allegro.

***

Tak wyglądają moje plany na marzec. Jest ich sporo, ale wierzę, że uda mi się spełnić wszystkie cele ;)

 

 

Foto: Rodion Kutsaev

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.