Podsumowanie czerwca i plany na lipiec

Dzisiejsze podsumowanie czerwca będzie krótsze niż inne podsumowania. Dlaczego? Bo udzielił mi się wakacyjny nastrój. Będzie krótko i w miarę zwięźle.

Tym razem nie zrobiłam NIC

Wszystkie moje postanowienia na czerwiec leżą i kwiczą. Nie, że nie próbowałam. Próbowałam, ale nie wyszło. Albo byłam zbyt zajęta codziennymi sprawami, albo oddawałam się słodkiemu lenistwu i… jakoś tak skończyło się na tym, że nic nie zrobiłam.

Czy mam wyrzuty sumienia? Raczej nie. Plany mają to do siebie, że mogą się zmienić. A cele nie muszą być zrealizowane od razu. Nie czuję się z tym źle, bo trochę luzu w życiu też jest nam potrzebne. Świat się nie zawalił od tego, że odpuściłam.

Na szczęście nie dotknęło to bloga!

O czym pisałam w czerwcu?

Co ciekawego napisali inni blogerzy?

Co planuję na lipiec?

Trochę mniej niż w zeszłym miesiącu i tego chcę się trzymać. Są priorytety, którymi powinnam się zająć już teraz jeśli chcę zdążyć do końca roku. Są też rzeczy, które mnie męczą, ale do tej pory byłam zbyt leniwa, by potraktować je poważnie. Przede wszystkim od lipca chciałabym ograniczyć liczbę celów. Niech to będzie moja złota piątka. Oto one:

  • Zacząć pisać pierwszego e-booka
  • Wplatać więcej Italian Chic na blogu i w social mediach
  • Ustrzelić na promocji sukienkę z kolekcji Nomadic Cool w Orsay
  • Wrócić na dietę i przerobić jeszcze raz od początku Korepetycje z odchudzania
  • Wrzucać na Instagrama więcej relacji i zdjęć

Plany na lipiec – podsumowanie

Część celów powieliłam z zeszłego miesiąca. Większość z nich dotyczy treści, które chcę Wam dostarczać na blogu i w social mediach. Niektóre z nich są dla mnie typowo osobistymi celami. Trzymajcie za mnie kciuki!

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.