Podsumowanie lipca

Nie wiem jak doczekałam do końca lipca. Był to dla mnie bardzo pracowity miesiąc i pod koniec już ciągnęłam na mocno zużytych bateriach. Wiesz dlaczego?


Wszystko przez przeklęte afty


Cały miesiąc z nimi walczyłam, bo znikała jedna i pojawiała się kolejna. O ile pierwsze dwie jakoś zniosłam, to dwie ostatnie były dla mnie koszmarem. Szczególnie ta, której jeszcze się nie pozbyłam, a przez którą myślałam, że oszaleję. Bo to dziadostwo znika w ciągu 7-10 dni.

Sama pomyśl – masz to paskudztwo w buzi i ociera Ci się o zęby niezależnie od tego czy leżysz, czy stoisz, czy mówisz, czy milczysz. Gdy się ociera boli niemiłosiernie. Boli 24 godziny na dobę już ponad tydzień. Masz opuchniętą buzię i nic z tym nie możesz zrobić, bo dostępne w aptekach środki jeszcze bardziej pogarszają sytuację. Jedzenie to katorga, więc praktycznie żyjesz na samym kefirze, a to sprzyja powstawaniu kolejnych aft, bo zaczynasz mieć niedobory witaminowe. I jeszcze w nocy, nieświadomie tą przeklętą aftę przygryzasz. A to Cię budzi i już do rana nie śpisz.

Chodzisz więc niewyspana, obolała i głodna. I do tego zła na cały świat. Pomimo wszystkiego jestem z siebie  dumna, bo udało mi się całkiem nieźle trzymać harmonogramu wpisów.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez JUSTYNA KAROLAK (@justynakarolakofficial)

O czym pisałam w lipcu?

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez JUSTYNA KAROLAK (@justynakarolakofficial)

Co ciekawego napisali inni blogerzy?

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez JUSTYNA KAROLAK (@justynakarolakofficial)

Jakie miałam plany na lipiec?

Zacząć pisać pierwszego e-booka

Pisać zaczęłam, ale idzie mi to jak po grudzie. Niestety brak czasu mi tego nie ułatwia, więc prawdopodobnie prace nad e-bookiem się przedłużą.

Wplatać więcej Italian Chic na blogu i w social mediach

To mi wyszło całkiem zgrabnie. Zarówno na blogu jak i na Instagramie jest więcej Italian Chic. Mało tego, wystartowałam z lekcjami tego stylu, więc będzie jeszcze więcej.

Ustrzelić na promocji sukienkę z kolekcji Nomadic Cool w Orsay

To mi się nie udało i prawdę mówiąc chyba muszę w ogóle wykreślić ten cel z mojej listy. Dwa razy już się pod nią przymierzałam i za każdym razem albo jej nie ma, albo nie ma promocji ;) Żałuję, ale co zrobić?

Wrócić na dietę i przerobić jeszcze raz od początku Korepetycje z odchudzania

To zawaliłam konkretnie, bo brakło mi wspomnianego już wcześniej czasu. Ale jest przecież sierpień! W sierpniu postaram się tak zorganizować czas, by wcisnąć i korepetycje :)

Wrzucać na Instagrama więcej relacji i zdjęć

Na początku miesiąca było super, bo zarówno zdjęć jak i relacji było więcej. Pod koniec odpuściłam przez wspomniane już wcześniej afty. Nie chciałabyś mnie oglądać w tym stanie. Serio ;)

Podsumowanie

Dużo udało mi się zrealizować, ale są pewne obszary do poprawy nad którymi muszę mocniej przysiąść i popracować. Priorytetem będzie dla mnie teraz e-book i korepetycje z odchudzania.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez JUSTYNA KAROLAK (@justynakarolakofficial)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.