Powrót do bycia włosomaniaczką

Lato się kończy, więc tradycyjnie już chcę zrobić coś dla ciała. W tamtym roku zapisałam się na Korepetycje z Odchudzania, w tym padło na włosy. Tak, wracam do bycia włosomaniaczką na pełen etat.


Zdrowe włosy to piękne włosy


To jeden z symboli stylu Italian Chic. Oprócz ubioru włosy to Twoja wizytówka, podobnie jak w stylu French Chic umalowane paznokcie. Nie można o włosach tak po prostu zapomnieć. A ja to zrobiłam…

Przez pół roku nie dbałam wystarczająco o włosy

Moja pielęgnacja ograniczała się tylko do systematycznego mycia głowy i czasami picia mieszanki skrzypu i pokrzywy. Zapomniałam o byciu włosomaniaczką. Kompletnie dałam się ponieść lenistwu. Na szczęście nie poczyniło mi to spustoszenia we włosach (tak się stało, gdy wpadłam w wir przygotowań przedślubnych i również zapomniałam o włosach. Skończyło się to ich ścięciem na klasycznego boba:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez JUSTYNA KAROLAK (@justynakarolakofficial)


Na szczęście to już przeszłość i obecnie moje włosy wyglądają tak:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez JUSTYNA KAROLAK (@justynakarolakofficial)

To jeszcze nie to samo co w czasach świetności, ale widać już światełko w tunelu. Do pierwotnej długości brakuje mi jeszcze jakieś 20cm. To jest ten moment, by na nowo stać się włosomaniaczką i zacząć walczyć o każdy centymetr.

No ale dobra, nie o tym. Chciałam opisać Ci dzisiaj moje sprawdzone sposoby na porost włosów. Nie musisz być włosomaniaczką jak ja, by chcieć mieć ładne włosy, prawda? ;)

Jak sprawić, by włosy rosły szybciej (i zdrowo)?

Niestety muszę Cię zmartwić – same mazidła i smarowidła nie wystarczą. Trzeba do tego podejść dwutorowo i oprócz pielęgnacji zewnętrznej zadbać też o to, co masz na talerzu. W przeciwnym razie owszem, wyhodujesz długie włosy, ale dość szybko je stracisz, bo staną się łamliwe i osłabione.

Dieta

Włosy bardzo lubią orzechy, nasiona i oleje. Po nich stają się mocne i silne. Nie zapomnij więc dodawać ich do swojej diety. Posypuj nimi sałatki, kanapki i wszystko, co tylko przyjdzie Ci na myśl.

Ostatnio nabiał ma złą sławę dzięki laktozie, ale on również jest niezbędny w diecie – jogurty naturalne i kefiry z dobrym składem to must have. Spróbuj sobie robić owsianki z jogurtu i muesli – włosy będą Ci wdzięczne ;)

I ostatnia rzecz – warzywa i owoce. Im świeższe, tym lepsze. Dobrze zrobi Ci szpinak, pomidory, zielona pietruszka… Dobra, wymieniać nie będę, bo większość warzyw pomaga, ale szpinak zapamiętaj, bo robi najwięcej dobrej roboty.

3 napoje, które są złem koniecznym

Pierwszy pijesz na czczo. Jest to siemię lniane. 1 łyżkę siemienia lnianego zalej gorącą wodą i parz przez 15 minut aż zrobi się glutek. Pij siemię codziennie rano. Oprócz pięknych włosów będziesz mieć też lepsze trawienie ;)

Drugi napój na początku jest okropny, ale idzie się do niego przyzwyczaić. To skrzypokrzywa, czyli po 1 torebce skrzypu i pokrzywy w formie suszonej, zaparzonych w jednym kubku. Pij to przez maksymalnie 3 miesiące, a włosy będą rosły jak na drożdżach.

Chociaż o drożdżach też już mówię:

Ostatni napój wymaga olbrzymiej siły woli. Pomimo czasu nie potrafię przyzwyczaić się do jego smaku. Są to… drożdże. Dzielisz kostkę drożdży na ćwiartki, jedną ćwiartkę  rozdrabniasz w szklance i zalewasz wrzątkiem. Po wystygnięciu wypijasz.

Peeling kawowy

Robię go raz w tygodniu. 4 łyżki mielonej kawy mieszam z szamponem (dolewam go na oko). Pamiętaj tylko, że kawa trochę przyciemnia włosy. Jeśli nie chcesz efektu przyciemnienia lub masz jasne włosy, zastąp kawę cukrem. Masuj skórę głowy, rozprowadzając peeling na całej skórze głowy.

Płukanka kawowa

Kawa przyda Ci się też wieczorem przed spaniem. Zalej 2 łyżki mielonej kawy gorącą wodą i poczekaj do ostygnięcia. Odcedź fusy, namocz włosy wodą i polej je powstałym płynem. Ja zawsze chwilę moczę je w misce. Nie spłukuj płukanki. Stosuj ją codziennie.

Wcierka z kozieradki

1 płaską łyżeczkę kozieradki zaparz w niecałej szklance wrzątku. Gdy ostygnie zdążysz już umyć głowę. Wetrzyj płyn w skórę głowy i włosy. Rób tak codziennie z tygodniową przerwą co 3 tygodnie, a będziesz się cieszyć pięknymi włosami :)

Jedwab w płynie

Koniecznie poszukaj takiego z krótkim składem. Ja używam jedwabiu z Biovax i jestem zadowolona. Jedwab w płynie używasz do zabezpieczania końcówek po umyciu włosów. Cokolwiek potem będziesz robić z włosami, będą bezpieczne (a końcówki są chyba najbardziej narażoną na uszkodzenia częścią włosa). Jedwab oprócz ochrony odżywi także Twoje włosy, więc nie rezygnuj z niego.

Olej Khadi / Olej Amla

Olej Amla testuję obecnie, ale ma podobne opinie jak Khadi. Khadi sprawił, że moje włosy rosły jak szalone. Byłam z niego bardzo zadowolona, choć mocno obciążał moje włosy i musiałam myć je dwukrotnie po każdym zastosowaniu oleju.

Amla jest lżejsza, była prawie 4-krotnie tańsza i może przyciemniać włosy. Nie jest dla Ciebie jeśli masz wrażliwy nos, bo obiegowa opinia w internecie o Amli jest taka, że śmierdzi niemiłosiernie. Osobiście mi ten zapach nie przeszkadza i go nawet lubię – ot, takie mocniejsze kadzidełko. To, czy działa ocenisz obserwując mój instagram – to na nim będzie najlepiej widać, czy włosy rosną, bo zdjęcia wrzucam codziennie. Amli pierwszy raz użyłam dzisiaj i planuję stosować przez najbliższe 3 miesiące.

Którykolwiek olejek wybierzesz, zasada pozostaje taka sama. Nałóż go najlepiej na wilgotne włosy (koło łyżka olejku powinna wystarczyć), przykryj włosy foliowym czepkiem i na to jeszcze nałóż ręcznik. A teraz zrób sobie kawę, bo czekają Cię 2 godziny w ręczniku na głowie. I tak dwa razy w tygodniu ;)

Maska drożdżowa / maska łopianowa / maska do włosów ciemnych

O tej masce już kiedyś pisałam. Chyba lepszej reklamy nie potrzebuje :D Używam jej obecnie raz w tygodniu.

Drugą maską jakiej używam jest maska łopianowa również z Babuszki Agafii, którą testuję również raz w tygodniu. Zawiera sok z brzozy, a jest to kolejny składnik, który wspomaga porost włosów. Maski trzymam na głowie po 15-30 minut

Ostatnia maska to maska do włosów ciemnych z Biovax. Pozwalam na nią sobie raz w tygodniu i nakładam na pół godziny.

Szampony Alterra

Używam w tej chwili dwóch szamponów  – Bio owoc granatu i Bio aloes na zmianę z Bio owocem papai i Bio bambusem. Po obu włosy są przyjemnie miękkie i jedwabiste. Obecnie nie wyobrażam już sobie, by mogło ich zabraknąć w mojej kosmetyczce. Myję głowę codziennie.

Odżywki w dni bez olejków

Używam naz zmianę dwóch odżywek w dni, kiedy nie nakładam na włosy żadnego olejku. Pierwszą jest odżywka z Alterry Bio owoc granatu i Bio Aloes. Drugą odżywka z Yves Rocher z wyciągiem z malwy. Obie pozostawiam na włosach około 15 minut.

Fajnie jest być włosomaniaczką!

Może i jest tych zabiegów pielęgnacyjnych dużo, ale moim zdaniem warto. Fakt, że jestem dość leniwą włosomaniaczką, bo łatwo wybijam się z rytmu pielęgnacyjnego (prowadzę bardzo nieregularny tryb życia). Ale nawet robiąc niewiele, efekty widzę gołym okiem.

Dlatego podstawowa zasada – nie porywaj się z motyką na słońce! Obserwuj włosy i nie testuj wszystkiego na raz. Stopniowo wprowadzaj kolejne etapy pielęgnacji, a same Włoszki zaczną zazdrościć Ci włosów ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie

Justyna

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.