Przewodnik po polskich plażach – Sztutowo

Sztutowo to niewielka, nadmorska miejscowość w okolicach Mierzei Wiślanej. Wybrałam się tam z polecenia Aniamaluje celem sprawdzenia jakości tamtejszej plaży oraz z czystej ciekawości.

Ale najpierw trochę historii, bo Sztutowo to nie tylko plaża

W czasie II wojny światowej mieścił się tutaj obóz koncentracyjny KL Stutthof i jego pozostałości możemy zwiedzić, przebywając w okolicy. Warto zobaczyć to miejsce i poświęcić chwilę na poznanie genezy tego miejsca.

Temat wojny powraca tutaj także przy okazji samego Bałtyku

Do dziś znajdowane są w morzu i na plaży wraki i pozostałości po działaniach wojennych. Tu motor, tam okręt, jeszcze gdzieś indziej łuski po nabojach… Ciągle odkrywają się na naszych oczach nowe karty historii, a Sztutowo to raj dla archeologów (i to nie tylko zawodowych).

Sama miejscowość jest dość spora, a to, co ją wyróżnia od innych nadmorskich miejscowości, to… cisza i spokój. Nie ma tutaj tłumów, jak w Sopocie, nie uświadczy się też parawanowego terroru rodem z Władysławowa. Można walnąć się plackiem na plaży i nikt nie będzie zakłócał nam wypoczynku. Właśnie to najbardziej cenię w Sztutowie.

Jakość piasku

Może jestem jakimś piaskowym freakiem, ale zauważam różnicę między piaskami w poszczególnych miejscowościach. Niby i tu piasek, i tu piasek, a jednak… Widzę, że ten w Sztutowie jest średniej grubości, w Białogórze drobniutki niczym pyłek, a w Sopocie gruby i ostry.

To, co znajdziemy  w piasku

W Sztutowie jedyne, co z niego wygrzebiemy, to pióra mew, fragmenty muszelek i kawałki drewienek wyrzuconych przez morze. Czyli w zasadzie standard, jaki powinien być wszędzie (a niestety coraz częściej o niego ciężko).

Linia brzegowa

Było dla mnie sporym zaskoczeniem, że w niektórych miejscach są mini-urwiska, takie wysokości ok. 40-50cm, w które wcina się woda. Nie uświadczyłam podobnego terenu na plażach w innych miejscach, ale może to dlatego, że od niedawna zaczęłam poznawać inne plaże.

Jakość wody

Szczegółowo omawiać nie będę, bo jej wygląd zmienia się w zależności od pory dnia, rozwoju glonów i warunków pogodowych. Napomknę tylko, że pomimo dużej ilości glonów (normalne nad wieczorem) była przejrzysta i dokładnie było widać, co znajduje się na dnie.

Ostatni istotny szczegół to odległość, jaką należy przejść, żeby dojść do plaży

Tutaj Sztutowo wypada nieco gorzej, jeśli bierze się pod uwagę dojście z centrum miejscowości na pieszo, bo idzie się przez las drogą asfaltową przez ok. 3km. Istnieją jednak udogodnienia, ponieważ można wygodnie dojechać do zejścia na plażę mini busikami. A jeśli chce się samochodem, to też można – ok. 200m od plaży jest ostatni parking, a koszt takiego parkingu to 20zł za cały dzień.

Czy wrócę tu ponownie? Czuję, że tak. Sztutowo ujęło mnie spokojem, szeroką plażą i małą popularnością wśród wczasowiczów. To miejsce, w którym mogę rozłożyć koc, położyć się i wsłuchać się w szum morskich fal.