Czy somsiad mógłby remontować trochę ciszej?

Remont w bloku to wydarzenie, przez które przechodzą wszyscy mieszkańcy, bez względu na płeć, wiek i przynależność etniczną. Jak wygląda remont po polsku?

Co tam niedziela…?

Polak zasuwa na etacie od poniedziałku do piątku, więc po pracy zawsze wraca zmęczony. Czasem jeszcze jakieś spotkanie z kumplami, jakiś meczyk w telewizji wypadnie. Nie ma czasu wtedy na remont. O wiele lepiej zabrać się za to w weekend, szczególnie za te najtrudniejsze sprawy.

Co tam wczesny ranek…?

Na przykład kucie ścian. Nie może zabrać się za malowanie ścian i tapetowanie, jeśli jeszcze ścian nie dostosował pod swoje upodobania. Wymarzył sobie, by przebić się z dziennego pokoju do kuchni, bo ostatnio otwarte kuchnie są takie modne. Najlepiej więc zabrać się za to o 6:00-7:00 rano, wtedy będzie miał więcej czasu na gips i inne pierdoły.

Polak myśli, że dzięki niemu ludzie nie muszą nastawiać budzika. Wręcz powinni być mu wdzięczni za to, że ich budzi z samego rana. Tak, nawet w niedzielę. Dzięki niemu nie spóźnią się do kościoła i jeszcze zdążą wypić poranną kawę. Nie doceniają tak uczynnego sąsiada, skoro się skarżą, prawda?

Co tam środek nocy…?

Przecież zostało mu już tak niewiele otworów do wywiercenia. Lepiej zrobić to za jednym razem, po co będzie się rozdrabniał? Jak paprać to raz, potem się tylko posprząta (oczywiście nie inwestował w cichy odkurzacz) i jutro kolejny etap remontu. Niby wie, że już 23:00 w nocy i wszyscy sąsiedzi już śpią, ale szkoda mu zostawiać rozgrzebaną robotę. No bo przecież jak dzisiaj sobie wywierci dziury na karnisz nie stanie się nic strasznego, prawda? Żona powiesi zasłony  i wartość mieszkania podskoczy o 1000zł. Na pewno!

Przecież inni też wiercą!

Gdy zwróci się Polakowi uwagę, że jest już grubo po północy, a on nadal wierci, odpowie, że przecież wszyscy w bloku robią remonty. No tak, ale nie każdy o tej porze. Do tego nie każdy daje sobie przyzwolenie na hałas z tym związany, zasłaniając się tym, że inni tak robią. No właśnie, sporo stara się jednak przestrzegać ciszy nocnej. Typowy Polak nie rozumie, że jego remont to nie pępek świata i obraża się na cały świat za to, że go nie rozumie.

Trochę empatii jeszcze nikogo nie zabiło

Mieszkanie w bloku daje z jednej strony wygodę, a z drugiej konieczność dzielenia przestrzeni z innymi. Dzielenie tej przestrzeni powinno odbywać się w taki sposób, by nie uprzykrzać życia innym ludziom.

Co w przypadku remontu, który jest uciążliwy dla sąsiadów? Nikt nie będzie przecież mieszkał w wystroju rodem z epoki wczesnego Gierka, tak więc co jakiś czas odświeżyć mieszkanie po prostu trzeba.

Można to jednak zrobić w taki sposób, żeby sąsiedzi tego za bardzo nie odczuli. Przecież skoro większość pracuje, można te najgłośniejsze roboty przeprowadzić ciągu dnia, a nie wieczorem, gdy już każdy szykuje się do spania, prawda? Można zastanowić się przez chwilę, czy kontynuowanie danej czynności po ciszy nocnej będzie uciążliwe dla sąsiadów. Trochę empatii jeszcze nikogo nie zabiło, a przyczyniło się do tego, że każdemu żyje się lepiej. Warto o tym pamiętać, zabierając się za remont.

Foto: Paweł Czerwiński

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.