Spłynie, czy nie spłynie? – Trwałość podkładu a upał

Latem wysokie temperatury osłabiają trwałość podkładu. Nie zawsze jednak można pozwolić sobie na wyjście z domu bez tapety. Czy istnieją jakieś sposoby na to, by podkład nie spłynął z twarzy?

Otóż jest kilka rozwiązań i sprawdzają się całkiem nieźle nawet na skórze dotkniętej łojotokiem. Niektóre z nich nadają się do stosowania tylko okazyjnie, z innych możesz korzystać na co dzień.

Co wydłuża trwałość podkładu?
Skin Prep Pro

Święty Graal wizażystów w temacie pocenia się twarzy. Jeśli jest gorąco nie ma siły, żeby twarz nie zaczęła się w pewnym momencie pocić. Chyba, że… Masz Skin Prep Pro. Ma konsystencję toniku i niewielka jego ilość zatrzymuje pocenie, jednak trzeba uważać, by nie przedobrzyć. Nie nadaje się do codziennego użytku, ale w przypadku okazjonalnych wyjść spisze się na medal.

Lepki kosmetyk nawilżający

Kremy z reguły są tłuste, ale jest na rynku kilka perełek, które doskonale nawilżają cerę i jednocześnie pozostawiają ją lepką. Koniecznie sprawdź nawilżające serum do twarzy, jest na tyle lekkie, że nie obciąża skóry w upał, a ponadto błyskawicznie się wchłania, pozostawiając lepki film. Moim ideałem do tej pory było Kiko Crystal Fusion, jednak była to edycja limitowana i jest już niedostępne. Jego zamiennikiem jest serum Rival de Loop z Rossmana, ale zachęcam do eksperymentów.

Dobra baza pod makijaż

Nałóż ją dopiero kilka minut po nałożeniu serum. Baza musi się zgrywać z podkładem, dobierz więc odpowiedni. Jeśli masz podkład na bazie oleju, wybierz bazę na bazie oleju, a jeśli na bazie wody, wybierz bazę na bazie wody. Jeśli pomieszasz oba typy to masz niemal stuprocentową gwarancję, że podkład spłynie. Druga sprawa to taka, że oprócz zapewnienia trwałości podkładowi baza powinna zapobiegać utracie wody przez skórę, więc dobrze by było, by posiadała właściwości nawilżające. Mój faworyt to Make-Up Atelier Paris Base Lissante – liftingująco-nawilżająca o lekko eukaliptusowym, świeżym zapachu.

Baza pod cienie

Punktowo, jeśli za nic na świecie podkład nie chce trzymać się nosa. Czasami trafisz na podkład, który wszędzie się trzyma dobrze, a na nosie się ściera. Baza pod cienie pomoże utrzymać go na miejscu. Nie polecę żadnej konkretnie, bo nadal szukam ideału, który sprawdziłby się zarówno na nosie, jak i na powiece.

Rodzaj podkładu

Im cięższy podkład, tym cera będzie bardziej się pocić. Na lato wybieraj lżejsze podkłady, pokroju Rimmel Lasting Finish 25HR Breathable. Zimą używanie ciężkich podkładów jest uzasadnione, bo dodatkowo zabezpieczają ją przed mroźnym powietrzem, ale latem taka ochrona nie jest potrzebna.

Puder

Jeśli nie pudrujesz podkładu, to to jest ten moment, kiedy powinnaś zacząć. Puder znacząco wydłuża życie podkładu, zapobiegając jego spływaniu, a już tym bardziej w wysokich temperaturach.  Nie musi to być mocny puder fixujący, sama używam Ben Nye w odcieniu Cameo.

Fixer

Ostatnim etapem wykonania makijażu, który powinien utrzymać się bez względu na temperaturę, jest zastosowanie fixera. Na rynku są te lepsze i te gorsze, jednak musisz wiedzieć o fixerach coś, czego producenci nie napiszą. Jeśli fixer utrwala słabo, to znaczy, że możesz go używać nawet na co dzień. Im silniejszy, tym rzadziej. Na przykład fixer z Kobo jest całkiem niezły do utrwalania makijażu, jest jednak na tyle lekki dla skóry, że możesz używać go codziennie. Z kolei Dermacolor z Kryolanu bije go na głowę pod względem trwałości, ale jest na tyle ciężki, że ograniczyłabym go do stosowania raz w tygodniu. Mocnego fixera używaj bardzo rzadko, bo częste stosowanie go doprowadzi do problemów z cerą.

I teraz, żeby nie być gołosłowną, przykład z życia

Pewnie kojarzysz podkład Bourjois Healthy Mix. Prawdopodobnie używasz go, jeśli jesteś posiadaczką bladej cery suchej o żółtych tonach. Podkład ten podczas upału lubi spływać z twarzy, a wiele posiadaczek go narzeka, że „2 godziny i go na twarzy nie ma”. Jest bardzo lekki, lejący. I ma jeszcze lżejszego brata, również Healthy Mix, tyle, że serum, który jest dostępny tylko przez internet, bo oficjalnie na rynku polskim go nie ma.

Wizualizujesz sobie to?

To dobrze. Moim podkładem do zadań specjalnych był od zawsze fluid wodoodporny Make-Up Atelier Paris w odcieniu 1NB. Tyle, że przyszło lato i po przyciemnieniu go mixerem z NYX wyszła mi dorodna pomarańcza, a do wyjścia na imprezę zostało 15min. Więc co zrobiłam? Chwyciłam za Burżuja. Tak, za to lekkie serum.

Zastosowałam wszystkie powyższe metody. Ku mojemu zaskoczeniu podkład wytrzymał nie tylko upał, ale też intensywne tańce przez całą noc. Zmywając go po powrocie zauważyłam kilka uwydatnionych zmarszczek w okolicy ust, ale poza tym drobnym faktem nie starł się nigdzie, a już na pewno z niczego nie spłynął. Przypomnę tylko, że posiadając cerę mieszaną, cierpię dodatkowo na łojotokowe zapalenie skóry, co jeszcze bardziej utrudnia utrzymanie podkładu w jednym miejscu.

Tak więc da się

Da się, tylko trzeba trochę pokombinować i przetestować na sobie ;) Zachęcam Cię do wypróbowania powyższych sposobów.

 

 

Foto: Anderson Guerra