Take me to the summer fields

O sukience z kolekcji Summer fields z Orsay wspomniałam już kilkukrotnie na Instagramie. Jestem w niej zakochana. Dzisiejszy wpis będzie mocno zalatywał Anią z Zielonego Wzgórza.


Dlaczego akurat summer fields?


Dawno nie byłam na łące. Tak bardzo dawno, że zapomniałam już o tym, jak bardzo żyje ona własnym życiem. Tu pędzi mrówka, tam leci motylek, a po kwiatku chodzi pszczółka, szukając nektaru. Ciągle się coś dzieje na tym małym skrawku zieleni, który wybrałam do zdjęć. A w tle pola i drzewa…

I to właśnie te pola najsilniej kojarzą się z kolekcją Orsay Summer Fields. Okres żniw, sukienka w kwiaty, koszyk polnych kwiatów, słomkowy kapelusz… To wszystko chciałam zawrzeć w tej sesji zdjęciowej. Nigdy nie przepadałam za Anią z Zielonego Wzgórza, ale świat ukazany przez Lucy Maud Montgomery był taki… wyjątkowy. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że znalazłam się przez chwilę w tamtym świecie.

Biżuteria, której nie widać

Stylizacja miała być prosta. Ot, sukienka, parę dodatków. Chciałam jednak, by miała w sobie nutkę elegancji. Stąd dobrałam do niej złotą biżuterię, która niezbyt rzuca się w oczy. O ile wisiorek z cyrkonią możesz dostrzec, o tyle kolczyki jak zawsze zginęły w burzy włosów.

Ja nie wiem, marna ze mnie modelka, skoro nie potrafię Ci pokazać dużych złotych kół, bo giną we włosach. Musisz mi uwierzyć na słowo, że tam są. Podobne znalazłam za horrendalną kwotę tutaj, ale spokojnie powinny być dostępne w Rossmanie za grosze. Niestety NANU nie aktualizuje swojej strony, więc nie mogłam Ci ich pokazać u nich.

I buty, których nie widać

Dlaczego wybrałam sandały na koturnie zamiast na płaskim obcasie? Po części dlatego, że zwykłych sandałek nie byłoby widać prawie wcale, ale głównie dlatego, że stylizacja ma się sprawdzić nie tylko do hasania po polach. Nie no, dobra, masz mnie. Tak naprawdę chodziło o to, że panicznie boję się kontaktu z pająkami. Chciałam maksymalnie zminimalizować ryzyko spotkania pierwszego stopnia, więc wymyśliłam sobie, że im wyżej, tym bezpieczniej.

I po części to się sprawdziło. Pająków na nogach nie spotkałam, ale w samochodzie za to znalazłam cztery kleszcze, które beztrosko spacerowały sobie po moich stopach i butach. A poruszałam się po niewielkiej części tej łąki… Proszę, uważaj na tych nieproszonych gości, bo w tym roku jest ich wyjątkowo dużo!

Przepiękna sukienka maxi

Ta sukienka to był strzał w 10! Wszystkie kobiety o figurze klepsydry powinny być zadowolone. Sukienka jest tak bardzo kobieca, romantyczna, że nie można przejść obok niej obojętnie! Wspaniale robi talię i nie zawodzi nawet wtedy, gdy ciało jest opuchnięte przez upały lub ma kilka kilogramów za dużo, jak ja w tamtej chwili. I pomaga te upały przetrwać, bo jest zrobiona z przewiewnego materiału.

Po prostu musiałam ją mieć… Nie było innej opcji. Odkąd ją przymierzyłam w sklepie ciągle o niej myślałam. I w końcu trafiła do mojej szafy! Te rozcięcia i falbany są wspaniałe!

Słomkowy kapelusz

Kapelusza nie mogło nie być. To taka kropka nad i w tej stylizacji. Dzięki niemu możesz iść i na plażę, i na piknik. Nie będziesz też się bała wybrać nad jezioro. Pasuje praktycznie na każdy wakacyjny wyjazd poza górami.  Choć… może? Po powrocie z gór, gdy będziesz spacerować rekreacyjnie po miejscowości do której się wybrałaś?

Wiklinowy koszyk zamiast torebki

Na kwiaty, albo po prostu na kanapki, truskawki i inne letnie smakołyki. Wiem, że teraz modne są plecione torebki, ale koszyk tutaj pasował mi najbardziej. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, byś w ułamku sekundy zamieniła koszyk na torebkę i poszła na miasto. Do tego zestawu pleciona torebka również będzie pasować super!

summer fields

Summer fields – Co mam na sobie?

  • Sukienka – Orsay
  • Buty – Deichman
  • Wisiorek – nie pamiętam, chyba NANU ;)
  • Kolczyki – NANU
  • Kapelusz – Biedronka
  • Koszyk – Kradziony mamie

Pozdrawiam Cię serdecznie

Justyna

 

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.