Tanie pędzle do makijażu w zestawach – czy warto?

Dobre pędzle do makijażu to cenny skarb. Niestety rynek zalewany jest pędzlami różnej jakości i nie zawsze to, co drogie, jest dobre. Znacznie częściej dochodzi jednak do sytuacji, w której cena wydaje się podejrzanie niska w stosunku do ilości pędzli w zestawie.

My, kobiety, żałujemy pieniędzy na dobre pędzle do makijażu. Nie jesteśmy świadome różnicy w jakości, więc polujemy na takie, które są najtańsze. Tymczasem na dobrych pędzlach oszczędzać się nie powinno. To znaczy powinno – ale z rozsądkiem.

Tak, dzisiaj będzie o tych legendarnych zestawach z allegro w stylu „20 pędzli za 20zł”. Musiałam o tym napisać, ponieważ przeraża mnie oszczędzanie na tak podstawowych narzędziach. Nawet najdroższy podkład nałożony złej jakości pędzlami będzie wyglądał okropnie. Dlatego zanim kupi się pędzle, należy sprawdzić o nich opinię i zastanowić się na zdrowy rozum – czy zestaw, w którym wychodzi ok. 3zł za pędzel po podzieleniu ceny zestawu przez ilość, jest naprawdę dobry. Nie przeczę, że takich pędzli nie ma, ale trafić na takie to jak wygrać w totka.

No to lecimy! 15 powodów dla których nie warto kupować pędzli w dużych zestawach za śmieszne pieniądze!

1. Są marnej jakości

Widać to już od momentu otwarcia przesyłki. Tu coś wygięte, tam coś wytarte, a śmierdzi klejem na kilometr. Po prostu od momentu ich rozpakowania wiecie, że to nie to i czujecie się oszukane.

2. Żyją krótko

Dobry pędzel do makijażu posłuży przez lata, a nie przez kilka miesięcy. Zły jakościowo pędzel będzie wyglądał w krótkim czasie jak szczotka, a klej będzie puszczał. Pewnego dnia okaże się, że z gęstego włosia zostaną 3 włoski na krzyż. Czy tego właśnie oczekujecie od pędzli? Nikt nie będzie kupował nowych co sezon.

3. Trudniej się nimi umalować

Siedzimy godzinami przed lustrem, pocimy się i nie potrafimy wykonać nimi makijażu. Włosie jest albo za miękkie, albo za twarde, albo kształt nie taki… Mówi się, że złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy, ale w przypadku pędzli to się nie sprawdza. Złe jakościowo pędzle robią plamy, trudniej rozcierają kosmetyki i pracuje się z nimi koszmarnie.

4. Włosie łatwo wypada

I to najczęściej już od pierwszego użycia pędzla. Wypadające włosie to zmora zarówno pędzli dobrej jakości, jak i tych gorszych. W przypadku pędzli dobrej jakości wypadający włosek raz na pół roku to norma. Gorzej, jeśli pędzel traci po kilka włosków dziennie – wtedy od razu widać, że nie został wykonany z większą starannością.

5. Pędzle łatwo się rozklejają

Może się zdarzyć, że klej puści w pędzlach, które suszy się i myje w złej pozycji. Gorzej, gdy takie coś stanie się z pędzlami użytkowanymi w prawidłowy sposób. Niestety tanie zestawy pędzli bardzo szybko się niszczą. Pewnego dnia pędzel może rozlecieć nam się w rękach.

6. Kształt pędzli jest źle dostosowany do budowy twarzy

Dobrej jakości pędzle są dostosowane do swojej roli. Czyli na przykład pędzel do blendowania będzie miał kształt jajeczka, a nad jego idealnym kształtem pracowali specjaliści. Z produkcji tanich zestawów pędzli nikt by specjalistów nie opłacił, a gdzie jeszcze nakłady na promocję i tak dalej… Dlatego te zestawy są takie tanie. Najczęściej tylko mają przypominać markowe pędzle, a różnica jest widoczna dopiero przy zestawieniu ich obok siebie. I przez to robimy sobie plamy, albo koloru na powiece nie ma wcale.

7. Niby dużo pędzelków, a jednak mało

Kupujemy wielkie zestawy, a potem nie umiemy ich używać. Co nam po zestawie, kiedy mamy 4 pędzle takiego samego kształtu i różnią się tylko wielkością? Nie każda ma ochotę myć pędzle codziennie, ale nawet wtedy 2 pędzle danego typu by wystarczyły, by mieć jeden czysty w zapasie. Nagle okazuje się, że nie ma dobrego pędzla do blendowania, a o kulce producent też zapomniał. I jak namalować kreskę bez pędzelka do eyelinera?

8. Zapach kleju może być uciążliwy

Niestety zdarza się, że trafi do nas zestaw śmierdziel. Nie wiemy, co było użyte do produkcji kleju zastosowanego w pędzlach, a uciążliwy zapach nie mija. Malowanie się śmierdzielami to koszmar i odbiera radość z każdego, nawet najlepiej wykonanego makijażu. Po miesiącu problem nie mija… A po dwóch pędzle nadają się do wywalenia.

9. Zużywamy więcej produktu niż dotychczas

Twarde włosie masakruje produkt i niemiłosiernie nim pyli. Nie da się delikatnie musnąć cienia do powiek lub bronzera pędzelkiem, bo zaraz produkt jest wszędzie, a wgłębienie w kosmetyku niebezpiecznie zaczyna się przecierać do jego denka. Zrobimy kilka makijaży i… trzeba do sklepu, bo róż się skończył.

10. Twarde włosie  jest jak druciana szczotka

Malowanie się twardym włosiem jest jak szorowanie ciała drucianą szczotką – na samą myśl mamy ciarki. Niestety najczęściej właśnie tak to wygląda. Twarde włosie w pędzlach do oczu wywołują łzawienie, a  to z kolei powoduje zniszczenie mozolnie wykonywanego makijażu. 5 minut do wyjścia, a my zaciskamy zęby i próbujemy nie wydłubać sobie pędzlem oczu.

11. Włosie jest niestarannie ufarbowane lub nierówno przycięte

Ufarbowanie jeszcze da się przeżyć, bo to kwestia wyłącznie estetyczna i nie wpływa na użytkowanie produktu. Niestety krzywe przycięcie włosia denerwuje, frustruje, wzbudza mordercze myśli, bo… umalować się krzywo przyciętym pędzlem jest szalenie trudno. A jeśli nie ma się wielkiego doświadczenia w makijażu, to już w ogóle jest dramat, bo tu kreska za nisko, tam cieniowanie za wysoko i jeszcze te zbyt długie, wystające, pojedyncze włoski…

12. Oznaczenia na trzonku łatwo się ścierają

Kwestia estetyczna, ale nie tylko. Czasem chcemy powiedzieć koleżance, że „ten pędzel jest okropny”, ale nie możemy, bo… nie ma numerka. No starł się, noo… Dobre jakościowo pędzle też mają problem ścierania się farby z trzonka, ale proces ten postępuje zdecydowanie wolniej. A niektórzy producenci pędzli z wyższej półki zabezpieczają napisy na pędzlach podwójnym lakierowaniem.

13. Włosie łatwo ulega odkształceniu

Potrafi się odkształcić nawet stojąc pionowo w pojemniku. Nie mówię już nawet o ponurym rozczarowaniu, gdy jesteśmy w podróży, otwieramy kosmetyczkę, a tam… Włos w każdą stronę. Aby go wyprostować trzeba pędzel ponownie umyć i wysuszyć, a nie zawsze mamy na to czas, możliwość i chęci.

14. Skuwka łatwo się poluzowuje

Po kilku miesiącach czujemy, że robi się jakoś dziwnie luźniejsza, a po kilku kolejnych możemy ją swobodnie ściągnąć i zrobić sobie z pędzla do pudru pędzel typu kabuki. Gorzej, gdy klej we włosiu również zacznie puszczać. Luzy w skuwce to zły znak, bo może dostać się woda do kleju przytrzymującego włosie, a wtedy klops.

15. Spora szansa, że trafisz na kozę z nazwy

Niby pisało w aukcji, że kozie włosie, ale po umyciu pędzla i nieuformowaniu go palcami, wcale nie odstaje na boki i nie puszy się (charakterystyczna cecha włosia koziego). Bardzo łatwo się naciąć na oszustwo i stać się właścicielką kozy tylko z nazwy. I po co? Za te kilka złotych taniej?

Ile kosztuje dobry zestaw pędzli „do wszystkiego”?

Zauważyłam, że bardzo często cena pędzli koresponduje z ich jakością. Dobrej jakości pędzel kosztuje około 30-50zł za sztukę (w zależności od producenta i modelu pędzla). Dobry zestaw pędzli będzie więc kosztował od 150zł w górę, choć oczywiście jest na naszym rynku kilka perełek o niższej cenie. Niestety z tego, co zauważyłam, niższa cena, to nie do końca precyzyjny kształt, tak więc kupienie pędzli, które blendują same, to już wyższa szkoła jazdy i większy wydatek. Wyższa cena pędzli to jednak przyjemniejsza nauka makijażu i mniej popełnionych błędów ;)

 

 

Foto: Raphael Lovaski

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.