Tego nie bierz na plażę! 5 zbędnych itemków

Nie bierz na plażę tych rzeczy. To naprawdę głupota targać je ze sobą. Nie jesteś wielbłądem, a część z nich jest po prostu zbędna. Obejdziesz się bez nich, a Twój kręgosłup Ci podziękuje :)


Nie bierz na plażę zbędnych pierdół


Zestaw fotografa amatora

Ja wiem, że fajnie jest ze sobą targać całą szklarnię. Tym obiektywem cykniesz mewy w oddali, tamtym portret z bliska… A i jeszcze szerokokątny żeby ładnie uchwycić morze…?

NIE!

Jedziesz dla relaksu nad morzem, a nie pooglądać sobie ptaszki przez wielką lunetę. Jak już tak bardzo chcesz oglądać mewy weź lornetkę – lżejsza, mniejsza i bardziej poręczna.

Jak już się koniecznie upierasz, zapakuj lustrzankę i obiektyw kitowy. Tak, wiem że dramat. Tak wiem, że okropne ma światło. Ale on jest najlepszym kompromisem nad morzem. A najlepiej nie bierz nic – weź tylko smartfona, którym zrobisz te najważniejsze dla Ciebie zdjęcia.

Smartwatch

Ja wiem, że to teraz takie modne. Że chcesz rejestrować swoje pomiary i w ogóle. Ale morska woda nie jest dobra dla elektroniki nawet, jeśli ta jest wodoodporna. Lepiej jej będzie w pokoju. Nie będziesz musiała ciągle pamiętać o tym, że masz coś na ręce i nie wbiegniesz do wody na spontana, zapominając o smartwatchu.

Wytrzymasz jakoś te kilka godzin na plaży bez bycia smart. Kalorii podczas plażowania nie spalisz aż tyle, by zmieniło Ci to drastycznie Twoje wyniki. Wykorzystaj tę chwilę wolności i baw się we wodzie bez opamiętania :)

Tona ciuchów! (niech szafiarki tego nie czytają xD )

Może i fajnie mieć coś na przebranie. Miło jest na każdym zdjęciu wychodzić inaczej. Ale to nie jest usprawiedliwienie dla targania ze sobą na plażę walizki ciuchów. Przecież to po prostu głupie! Weź jakąś bluzę czy szal, ewentualnie kurtkę, ale nie bierz 3 bluzek w różnych kolorach, bo to głupota. Pamiętaj, że to waży.

Twój facet może mieć pokłady anielskiej cierpliwości, ale za którymś razem w końcu rzuci tą walizką przypominając Ci, że mamy równouprawnienie i będziesz musiała nią sama dotargać do plaży (a później z powrotem do pokoju). I po co? Dla kilku fotek?

Laptop

Jeśli nie masz pracy zdalnej branie laptopa na plażę to kolejna głupota. Wysoka temperatura tylko mu zaszkodzi. Ucierpi na tym bateria, której wydajność zacznie się zmniejszać. Poza tym serio chcesz wydłubywać piasek spomiędzy klawiatury? A jak dostanie się do środka albo wejdzie w matrycę? Lepiej sobie odpuść bo to bez sensu. Wytrzymasz te kilka godzin bez cyberświata.

Głośnik bluetooth

To jest coś, co niesamowicie mnie irytuje jak jestem na plaży. Leżysz sobie, wypoczywasz, aż nagle przychodzą ONI. Ci z głośnikiem. I puszczają sobie muzykę.

Nie po to idziesz na plażę, by słuchać muzyki. Słucha się szumu fal i śpiewu mew. Nie bierz na plażę głośnika, bo zepsujesz innym wypoczynek nad morzem. Nie bądź egoistką. Żyj i daj żyć innym. Posłuchasz sobie muzyki jak wrócisz do pokoju. Ewentualnie weź słuchawki zamiast głośnika – ty będziesz miała muzykę, a inni upragniony spokój.

Nie bądź wielbłądem

Nie noś tego, czego nosić nie musisz. Elektronika to tylko dodatkowy balast. Nie masz z niej żadnego pożytku poza treningiem siłowym, gdy próbujesz dotrzeć w miejsce przeznaczenia i rozłożyć w nim koc. Ja to noszę, bo muszę (z wyjątkiem tego nieszczęsnego głośnika bluetooth). Ale Ty nie musisz ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie

Justyna

 

Foto: Anna Tundak

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.