Zamek Ostrężnik – najbardziej tajemniczy zamek Śląska

Szukanie zamku Ostrężnik przypomniało mi o ruinach zamku w Pieninach, na którym pierwszy raz widziałam salamandrę plamistą. Ostrężnik jest jeszcze bardziej tajemniczy i ukryty z dala od oczu ciekawskich.


Czy tylko lokalizacja jest tajemnicą zamku Ostrężnik?


Ten zamek to zagadka nie tylko dlatego, że wiedzą o nim tylko nieliczni. Nie jest tajemniczy przez to, że jest położony głęboko w lesie. Nawet nie przez to, że niewiele z niego zostało. Jego tajemnicą jest już samo powstanie, bo nie ma o nim nic, a nic w żadnych kronikach!

Zamek Ostrężnik - najbardziej tajemniczy zamek Śląska

Nikt nic nie widział, nikt nic nie wie…

Jedyna wzmianka o zamku znajduje się w rejestrach naszych południowych sąsiadów. U nas nie ma o nim nic, a nasi sąsiedzi wiedzieli niewiele więcej – czy to sama wieża, czy zamek? Nie mieli ochoty tego zgłębiać ;) Nawet nie wiemy, czy budowa zamku była kiedykolwiek ukończona.

Zamek Ostrężnik - najbardziej tajemniczy zamek Śląska

Nawet badań archeologicznych nie było!

To chyba dla mnie największa zagadka. Masz coś, co skrywa wielką tajemnicę i nikt nie chce niczego się o tym dowiedzieć. Nie ma badań, nie ma analiz, jest tylko kilka przypuszczeń. Nie ma planów rewitalizacji, nie zabezpieczono ruin, no dosłownie nic. Okrągłe zero.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez JUSTYNA | PANDASTYCZNIE 🐼 (@justynakarolakofficial)

Wyobraźnię rozpalają jaskinie pod zamkiem

Podobno łączą się z korytarzami pod zamkiem. Jak to sprawdzić, gdy nie możesz wejść, bo obowiązuje zakaz wstępu? Jak możesz się dowiedzieć czegoś więcej o zamku, jeśli nikt się nim nie interesuje? Ja próbowałam, ale niestety mi się nie udało. Wiem tyle, co Ty.

jaskinie złota woda

No może trochę więcej…

Dowiedziałam się, że zamek był olbrzymi, a jego mury grube na około 2 metry. Że dzielił się na zamek górny i dolny. Po co więc wybudowano taką wielką budowlę w środku lasu i dlaczego nie zachowały się o nim żadne wzmianki w kronikach?

Makabryczne plotki głoszą, że było tu więzienie, że krążą duchy. Jak było naprawdę? – tego nie dowiemy się dopóki nie pojawią się nowe informacje. Może jeszcze nie wszystko stracone i istnieją jakieś zaginione zapiski?

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez JUSTYNA | PANDASTYCZNIE 🐼 (@justynakarolakofficial)

Co mam na sobie?
  • Bluzka – No Name
  • Kurtka dżinsowa – C&A
  • Spodnie – C&A
  • Sneakersy – Graceland
  • Plecak – Quechua

Pozdrawiam Cię serdecznie

Justyna

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.